Pożar zabrał im wszystko!

W chwili obecnej dom nie nadaje się do zamieszkania.- Każdy pożar to tragedia dla mieszkańców, a większa tym bardziej, że ci ludzie zostali w zaledwie kilka minut pozbawieni wszystkiego – tak o ostatnim zdarzeniu w Adamierzu (gm. Zagórów) mówią mieszkańcy wioski.

Pani Zofia i jej syn Paweł zostali z tym z czym wyszli z domu. W miniony poniedziałek (17 września) nic nie zapowiadało tak dużej tragedii. Pan Paweł wyjechał, a jego mama została w domu. Jest starszą 82-letnią osobą, ale jak mówi, tego feralnego dnia niczego niepokojącego nie zauważyła. Gdyby nie szybka reakcja sąsiadów, nie wiadomo jak cała sytuacja potoczyłaby się dalej.

- Była to godzina popołudniowa. W pewnej chwili poczuliśmy zakiś dziwny zapach. Poprosiłam córkę, żeby poszła zobaczyć co się dzieje. Nie spodziewaliśmy się, że zobaczy palący się dom – relacjonuje pani Irena, sąsiadka.

Jej córka Marzena Kinast bardzo szybko zareagowała wołając pomoc i zawiadamiając służby ratownicze.

- Wiedziałam, że pani Zofia jest w domu. Biegłam więc, by zobaczyć, gdzie faktycznie się znajduje. Na szczęście znajdowała się już poza domem. Stała jednak przy oknie, chcąc wejść jak powiedziała po parę rzeczy do domu. Dom już wtedy był cały objęty ogniem i było to niemożliwe. Szczęście, że nie wybuchła znajdująca się tam butla gazowa – mówi pani Marzena.

Sąsiedzi wspólnie z kilkoma innymi osobami jak najszybciej rozwinęli węże, by spróbować coś uratować, ale też polewać ściółkę leśną, by nie doszło do dalszego rozprzestrzeniania się ognia. Jak dodają, wiele domostw znajdowała się w pobliżu pożaru. Więcej na łamach Kuriera

Dodaj komentarz

Loading Facebook Comments ...

DODAJ OGLOSZENIA
tv.slupca.pl: oglądaj filmy z Twojego regionu
  • Gala MMA Witkowo
  • Pożar hali przy ulicy Bielawskiej
  • Wyrok za śmierć Wiktora