Staruszek napadnięty przez kobiety

Franciszek P. został napadnięty na własnej posesji. Cztery kobiety powaliły go na ziemię i okradły z pieniędzy. 13 marca 1999 r. 70-letni wówczas Franciszek P. spędzał popołudnie na własnym podwórku. Przed godziną 14.00 zauważył, że na jego posesję wjeżdża biały samochód. Po chwili dostrzegł, że w aucie siedzi pięć kobiet narodowości romskiej. Cztery Cyganki wysiadły z samochodu i jedna z nich poprosiła pana Franciszka o szklankę wody. Samotnie mieszkający w Giewartowie mężczyzna odmówił, bowiem nie chciał wpuszczać obcych ludzi do domu. Wtedy podeszły do niego dwie Cyganki, powaliły go na ziemię i zaczęły plądrować kieszenie. Pozostałe kobiety przytrzymywały staruszka. Z kieszeni marynarki pan Franciszka napastniczki ukradły portfel, w którym było 1,5 tys. zł. Po dokonaniu rozboju Cyganki szybko wsiadły do samochodu i odjechały w kierunku Naprusewa. Napadnięty mężczyzna od razu poszedł do sąsiada, by ten wezwał policję. Staruszek nie potrafił podać funkcjonariuszom dokładnych rysopisów kobiet. Przekonany był tylko, że były to Cyganki, o czym świadczył ciemny kolor skóry i długie suknie w kwiaty. Tego samego dnia najprawdopodobniej te same kobiety usiłowały okraść innych mieszkańców okolicznych miejscowości. Próbowały wejść na posesje Kazimierza M. oraz Stefana P. z Dołów, Tadeusza M. z Mieczownicy i Anny W. z Gostunia, ale w żadnych przypadku sztuka ta im się nie udała. Nikt nie potrafił jednak podać bliższych informacji na temat grasującej po okolicy szajki złodziejek. Jedynym tropem, jakim dysponowali policjanci był zauważony tego dnia w Słupcy biały Volkswagen Golf, którym jechało dwoje Cyganów. Śledczy szybko ustalili, że właścicielem auta jest Jolanta R. z Kłodawy. 34-letnia kobieta stała się główną podejrzaną o współudział w rozboju na Franciszku P. W trakcie przesłuchania twierdziła, że nigdy nie była w Giewartowie. W podobnym tonie zeznawał jej mąż. Swą obecność Słupcy tłumaczyli tym, że tego 13 marca wracali z Poznania do Kłodawy. Aby sprawdzić ich wersję, zdjęcie Jolanty R. policjanci okazali Franciszkowi P. oraz innym mieszkańcom miejscowości gminy Ostrowite, na posesje których 13 marca próbowało wtargnąć pięć tajemniczych kobiet. Wersja małżeństwa z Kłodawy okazała się prawdziwa, bowiem na zdjęciu nikt nie rozpoznał kobiet, które grasowały po Giewartowie i okolicach. Inne tropy już się nie pojawiły, wobec czego policja musiała umorzyć dochodzenie z powodu niewykrycia sprawcy. Jeśli masz informacje, które mogą przyczynić się do ujęcia kobiet, które napadły na Franciszka P. zgłoś się do Prokuratury Rejonowej w Słupcy (ul. Poznańska 14, tel. 63 275 21 55) lub najbliższej jednostki policji.

Jeden komentarz

  1. iwona

    11 lat temu go napadły i teraz mamy szukać przestępców?:D

Dodaj komentarz

Loading Facebook Comments ...

DODAJ OGLOSZENIA
tv.slupca.pl: oglądaj filmy z Twojego regionu
  • Gala MMA Witkowo
  • Pożar hali przy ulicy Bielawskiej
  • Wyrok za śmierć Wiktora