Brudzewo

BrudzewoLiczne zachowane akta wizytacji kanonicznych dekanatu słupeckiego przechowywały opisy tej świątyni parafialnej istniejącej dowodnie już w początkach XV stulecia.

Zanim gruntownie go przebudowano w początkach XIX stulecia był jedną z wielu budowli sakralnych wzniesionych całkowicie z drzewa. Sięgnijmy zatem po jego opisy powizytacyjny z 1775 r., który jest jakby pretekstem do podróży nie tylko w przeszłość ale i zachętą do dowiedzenia tej zabytkowej świątyni, którą bogato uposażył Mirosław z Brudzewa, biskup-elekt poznańskim żyjącym w początkach XV w. Kościół drewniany stary pod którym przyciesi podwleczone od dwóch lat, i podobny w ten czas, ten kościół ku plebani pochylony dużo, ściany tegoż kościoła ku plebani zaciągnione drewnianymi klubami, lecz to mało co pomaga, w wielkim chórze siedm żelaznymi pierścieniami, co iest troche gruntownicy. W kościele tym ołtarze trzy są snicerską robotą w niektórych miejscach sztuczki odpadły. Mensa murowane na nich portatilia dobre. Nieco dalej opisywano kościół tymi słowami: Wokoło kościoła opaska miejscami pogniła, ryglówki nowej połowy potrzeba. Zakrystia miejscami nie oblepiona […] kruchta ani oblepiona ani nie pobita, w tej kuna żelazna, drzwi do niej stare z wrzeciądzem małym i antabką. Nie najlepszy stan techniczny świątyni był zapewne przyczyną podjęcia jego przebudowy w XIX w., którą rozebrano w latach okupacji 1939-1945.
We wnętrzu parafialnego kościoła w Brudzwie znajdował się jeszcze jeden ołtarz św. Mikołaja, który również był zrujnowany i do niczego się nie nadawał. Zapewne staraniem wiernych lub plebana powstała nowa ambona, która była jeszcze niedokończona, bowiem brakowało paru elementów.
Wizytacja – zgodnie z przyjęta reguł – szczegółowo wymienia inwentarz rzeczy nieruchomych, w tym aparatury ołtarza, paramenty, czyli szaty liturgiczne. Z przedmiotów, które zapewne zainteresują każdego historyka sztuki, kultury należy zaliczyć 11 szklanych lamp, parę dużych lichtarzy i trzy pary mniejszych cynowych, para lichtarzy mosiężnych, trybularz mosiężny, łódka, ampułki, które dano do konwisarza do Gniezna, zapewne w celu naprawy. Z szat wymieniono: ornat czarny aksamitny, dwa zielone, dwa inne ornaty, dwa czerwone, trzy białe, ponadto jeszcze dwa czerwone codzienne. Wizytatorzy wspomnieli o korporale, dwudziestu pacyfikałach, trzech poduszkach na ołtarze fasce do wody święconej,.
W dalszej części rękopisu wizytatorzy wspomnieli o dzwonnicy znajdującej się w złym stanie oraz krótko scharakteryzowali wnętrze kościoła, gdzie odstawały deski od powybijanych okien. Na dzwonnicy znajdowały się niegdyś trzy dzwony, z których wielki był oberwany.
Przylegający do kościoła cmentarz nie był obwiedziony parkanem a znajdująca się na nim kostnica wymagał naprawy. Obok świątyni wznosiła się plebania, której budowy jeszcze nie zakończono, a już na prawie zgniła osobliwie, od drogi przyciesi pogniłe, nad sienią altanka mocno się nachyliła, tak dalece, że rynny między dachem zgniłe, popękały się; w sieniach sklepik murowany […]. W izbie wielkiej ku kościołowi jedno tylko okno dobre, innych dwóch nie masz, deskami tylko zabite, podłogi ani posowy nie masz tylko komin szafiasty. […]. W drugiej połowie plebani alkierzyk Cały opis powizytacyjny parafialnego kościoła w Brudzewie kończy szczegółowe wyliczenie inwentarza żywego, rołi stanowiących uposażenie duchownych, sprzętów oraz mielcucha, gdzie warzono piwo.

ody>