Strona główna / Bez kategorii / Wylatkowo w 1792 roku

Wylatkowo w 1792 roku

Zachowany i opublikowany opis Wylatkowa z 1792 r. został sporządzony z okazji nabycia tych dóbr przez znanego bankiera poznańskiego, wywodzącego się zresztą z Krakowa, właściciela dóbr kleczewskich, przejętych ich za długi od Władysława Gurowskiego.

Klug zakupił te dobra od Nataela Schrejbera. We wsi istniał niewielki dworek, wzniesiony z drewna. Przy dworze znajdowały się zabudowania gospodarcze, w tym trzy chlewy, browarek, stodółka i 2 małe chlewiki. Przy drodze biegnącej ku Powidzowi były dwie chałupy, zamieszkałe przez chłopa Jacka, a druga przez Michała Wiśniewskiego. Za błotami znajdowała się huta szklana z pięcioma piecami do wytapiania szkła. Do niej należały dwie chałupy i spichlerzyk, chlewiki. Po przeciwnej stronie w trzeciej chałupie mieszkał skotarz Śliwiński, zajmujący się owcami.
Niedaleko huty, na wzgórzu posadowiony był dom Schrejbera i dwojaki oraz dwie małe chałupki szklarzy. W jednym z tych domów był wyszynk. W hucie pracowali – zapewne sprowadzeni z zagranicy – osadnicy: szklarz Józef Talm z rębaczem Henzlem, płacący 24 zł czynszu rocznie, Franc Bruks, następnie Jan Pietrowicz, niejacy Józef, Franciszek, Marcin. Do dóbr Wylatkowa należały także Olędry, zamieszkałe przez Marcina Henzela, Frydrycha Nowotnego. Kolejna wieś to Olędry Budy z mieszkańcami – sołtysem Tomaszem Mierzewskim, bednarzem Lisieckim, Andrzejem Wejdemannem, Franciszkiem Kaszewskim, Wojtkiem Jankiem, rębaczem Musem Pietrowiczem, Ostatnią osadą były Olędry ku Skurbaczewu. Osiedlili się tu Marcin Albrecht, Michał Szwante, Teska oraz Wojciech. Do tej wsi należały niewielkie pola zwane Stawki, Pyzinki, Staszewy. Opis podaje także informacje o świadczeniach w robociźnie, czynszach, zasiewach i stanie technicznym budynków mieszkalnych i inwentarskich. Wydaje się, że Wylatkowo po zajęciu go w 1772 r. przez Prusaków, jako dobra królewskie zostały odsprzedane w ręce prywatne, a dopiero wówczas nabyte prze Jana Kluga, co poświadcza chronologia tego opisu.

Jeden komentarz

  1. Bardzo ciekawe historie , które tak mało są już pamiętane i opisywane , a szkoda . Mieszkam w Wylatkowie od urodzenia i wiem mało o tej miejscowości . Powinien powstać w gazecie punkt o takich starych zapiskach dotyczący naszych wiosek .

ody>