Szpital zbankrutuje?

- Narodowy Fundusz Zdrowia zalega nam dwa i pół miliona złotych za rok 2009. Natomiast za rok bieżący jest to kwota około miliona stu tysięcy - wyjaśnia dyrektor Stasiak.- Sytuacja jaką zastałem w słupeckim szpitalu była bardzo dobra, co było efektem wypłacenia przez Narodowy Fundusz Zdrowia, w stu procentach, tak zwanych nadwykonań – twierdzi Krzysztof Stasiak, dyrektor słupeckiego szpitala.

Nadwykonania to nic innego, jak nadwyżki pacjentów przyjmowanych i leczonych w słupeckim szpitalu. Kontrakt z NFZ opiewa na leczenie ich w liczbie 7 500. W latach 2007- 08 z usług słupeckiej placówki korzystało nieco ponad 9 000 pacjentów rocznie. Mimo iż kontrakt opiewał na mniejszą ich liczbę, NFZ płacił za leczenie wszystkich pacjentów. Sytuacja zmieniła się drastycznie w 2009 roku, kiedy to NFZ nie wypłacił szpitalowi pieniędzy za leczenie około półtora tysiąca osób.

- W tym roku podjęliśmy decyzję o nieznacznym zmniejszeniu liczby przyjmowanych pacjentów, ponieważ musieliśmy dostosować ją do obecnych warunków, w jakich przyszło nam pracować. Myślę, że będziemy w stanie przyjąć około dziewięć tysięcy osób – wyjaśniał Krzysztof Stasiak.

Dlaczego nagle pogarsza się sytuacja szpitala w Słupcy? Czy mieszkańcy powiatu słupeckiego skazani są na korzystanie z innych placówek szpitalnych w ościennych powiatach?

- Narodowy Fundusz Zdrowia zalega nam dwa i pół miliona złotych za rok 2009. Natomiast za rok bieżący jest to kwota około miliona stu tysięcy – wyjaśnia dyrektor – Najgorszą sytuacją jest to, że NFZ za tamte lata wypłacał nadwykonania, ale nie urealniał kontraktu do naszych potrzeb. Taka sytuacja jest we wszystkich szpitalach naszego województwa. Mimo to będziemy nadal przyjmować tylu pacjentów, ilu będzie wymagało szpitalnego leczenia.

- Sytuacja wygląda tak, że NFZ uznając to, że leczymy dziewięć tysięcy pacjentów, świadomie i planowo finansuje leczenie tylko 7,5 tys. pacjentów. Tych pieniędzy z NFZ wystarcza tylko do listopada, a miesiąc grudzień obciąża budżet naszego szpitala – dodaje Jan Woźniak, wicedyrektor słupeckiego szpitala.

Czy w takiej sytuacji szpitalowi grozi bankructwo? Jak załatać powstałą dziurę budżetową?

- Wkrótce czeka nas długi proces sądowy. Pozew złożymy przeciwko NFZ-owi o wypłacenie zaległych nam zobowiązań. Nie może być sytuacji, że za chorego człowieka, wymagającego leczenia szpitalnego, NFZ nie będzie płacił. Od wielu lat nasz szpital przyjmuje tę samą liczbę pacjentów, więc nasz kontrakt powinien odzwierciedlać realia pracy szpitala i przyjmowanych do niego pacjentów. Nie możemy odmawiać leczenia ludzi. Wynika to chociażby z etyki naszego zawodu. Mimo tych kłopotów mamy płynność finansową. Niektóre zaplanowane zabiegi musimy przesunąć w czasie, ale te ratujące życie wykonujemy na bieżąco. Aby uniknąć zapaści finansowej, wstrzymaliśmy inwestycje i dokonaliśmy niezbędnych przesunięć w budżecie, co pozwala nam na zachowanie stabilności. Jednak jeśli sytuacja taka będzie się powtarzać w kolejnych latach, będziemy mieć kłopoty – odpowiadał dyrektor. Więcej w Kurierze Słupeckim.

Komentarze: 17

  1. a

    po co w szpitalu dwóch doktorów dyrektorów? jednemu trzeba podziękować-będą oszczędności. pora zatrudnić menadzera lub kogoś kto się choć trochę zna…………

  2. jfk

    Popieram w 100% ten komentarz ale dodam, że lekarzyny ze Słupcy to biznesmeni ich też należy zmienić!

  3. exe

    dokładnie tak…….

  4. bobi

    I stale narzekają na małe zarobki…a co mają powiedzieć panie salowe co zarabiają niecały tysiąc złotych?

  5. al

    mogą sie, a w zasadzie mogły uczyć………..

  6. bobi

    To dobrze,że ty się uczyłeś/aś.Niestety z braku pracy,panie salowe są przeważnie ,ze średnim wykształeceniem.

  7. BOB

    a czemu jest tak mało miejsc pracy? a tak w ogóle co z tym szpitalem? Będziemy mieli się gdzie leczyc czy nie?
    JAKIE PODJĘTO NAPRAWCZE CZYNY? czy kogoś to interesuje

  8. abc

    Przecież rządza namaszczeni przez najmądrzejszego najlepsi z najlepszych którzy wygrali konkurs

  9. ewa

    panie Bob,podniesiono czynsze,jesli uznac to za dzialania naprawcze za wynajem,tym samym uderzono w pacjenta,gdyz zaplaci drozej…

  10. ela

    Jak lekarz jest menadżerem szpitala i wykonuje jeszcze inne zawody to tak sie kończy .Pan Stasiak nie panuje nad sytuacją w szpitalu tam rządzą inni ludzie nie on. Jeśli szukają pieniedzy to niech obniżą pensje lekarzą o 50% i kasa bedzie

    • lekarz

      Służba zdrowia to się dawno skończyła.Lekarzom to można chcieć obniżać pensje. Wszyscy to lekarze kontraktowi , prywatny biznes. Jak się szpitalowi nie podoba to nie, jak nie ten to inny, ale co zrobi 50 tys mieszkańców powiatu jak im szpital zamkną??? Miłego leczenia i dojeżdżania do Konina, Wrześni i Poznania

  11. hola

    ela, dlaczego obniżać pensje lekarzom? boli cie ze wykształceni ludzie w bodajże najbardziej odpowiedzialnym zawodzie (bo dotyczącym bezpośrednio życia ludzkiego) wreszcie godnie zarabiają? proponuję, abyś sama oddała na szpital połowę swojej pensji.

  12. Artur

    ja mam podwojne wyzsze wyksztalcenie techniczne,ale boli mnie cos z czym slupeccy lekarze nie radza sobie,profesor z Poznania,ktory zarabia dwa razy mniej-tak.

  13. Artur

    hola,jak szpital upadnie,to sama sobie odpowiesz,a jest na dobrwj drodze jak oddam polowe,tzn 800zl,to i tak upadnie.Jak doktor odda polowe,tzn 8ooo zl,to ratunek pewny,pani doktor holu.

  14. :-)

    najprościej nikomu nie zazdrościć kasy; a poza tym Artur pisze, że profesor z Poznania zarabia 2 razy mniej? bzdura totalna, taki profesor nie zarabia mniej, a jeszcze do tego wykłada gdzies na uczelni i przyjmuje w godzinach „publicznych” prywatnie i płacisz u niego z 300 zł za wizytę (nie godzinę, a wizytę!); a wiem z własnego doświadczenia, że i profesorowie w Poznaniu mogą się mylić, a lekarz ze Słupcy diagnozuje lepiej; nie ma co się porównywać, jak ktoś zazdrości mimo wszystko pieniędzy lekarzom mógł sam nim zostać to też by zarabiał tyle

  15. ela

    hola jak szpital padnie to czy lekarz czy pielęgniarka nic będą mieli, jeśli na 65 lekarzy wydano 8,5 miliona za rok 2011 na pensje a na 300 innych pracowników 11,5 miliona no to jest różnica jak by nieliczył

  16. hehe

    cyli lekarz średnio ma ponad 10tys miesięcznie brutto jak sie nie mylę (bo netto w budżetach nie podają), a pracownik średnio 3200 brutto
    no różnica jest, ale gdzie np. salowa a gdzie lekarz…


DODAJ OGLOSZENIA
tv.slupca.pl: oglądaj filmy z Twojego regionu
  • Wawrzynkowy Streetball
  • Grand Prix Polski i Wielkopolski Słupca 2014 w koszykówce 3×3
  • Gala MMA Witkowo