Strona główna / Informacje / Aktualności / Ciąg dalszy strajku. Związkowcy spotkali się z burmistrzem

Ciąg dalszy strajku. Związkowcy spotkali się z burmistrzem

Nie widać końca ogólnopolskiego tematu podwyżek dla nauczycieli. W Witkowie ZNP jest już po rozmowie z władzami.

11 kwietnia ZNP Witkowo skierował do lokalnego samorządu pismo dotyczące rekompensaty finansowej za brak wynagrodzeń za okres trwającego strajku. Dzień później burmistrz Marian Gadziński spotkał się w tej sprawie z przedstawicielami Związku na czele z prezes Anną Jędrzejczak. Pod koniec minionego tygodnia swoje zdanie na temat wypłaty wspomnianych środków finansowych wyraziła także skarbnik witkowskiego magistratu.

– W przekazach medialnych Grażyna Wróblewska – prezes Krajowej Rady Regionalnych Izb Obrachunkowych w sposób dość jednoznaczny powiedziała, że za strajk, czyli okres nieprzepracowany, wynagrodzenie nauczycielom się nie należy. Oczywiście to prawnicy będą wypowiadać się w tej kwestii – podkreślała Halina Rzepecka.

Zdjęcie: znp.edu.pl

7 komentarzy

  1. Do roboty belfry …. Uczyć i to dobrze tak żeby nie trzeba było wydawać na korepetycje inaczej 1000 minus od pensji i całe wakacje za karę przy łopacie.

  2. i bardzo słusznie nie ma pracy nie ma płacy ,Proste

  3. Oczywiście nie należy się nauczycielą zapłata za strajk bo z jakiej racji nie pracowali. Za korepetycje kasuja a podatku nie płacą. I trzeba zadac sobie pytanie z jakiej racji chca podwyżkę skoro my musimy płacić dodatkowo za korepetycje to świadczy o tym jak uczą nasze dzieci.

    • To świadczy o poziomie intelektualnym dzieci. Nauczyciel może na głowie stanąć, a i tak jak ktoś się nie chce uczyć to się nie nauczy.

  4. Skoro wszyscy twierdzą, że nauczyciele pracują tylko 18 godzin, to rzeczywiście powinni zacząć tak robić – bez żadnego poprawiania sprawdzianów po godzinach, biwaków, wycieczek, zebrań z rodzicami itp. Nauczyciele życzę Wam wytrwałości

    • Nikt nie kazał im pracować w szkole. Ciągle, że ciężko, mało płacą. Wiedzieli na co się piszą. Wszyscy narzekają, ale pracy nie zmienia. Nauczyciele coraz mniej jeżdżą na wycieczki, bo im się nie chce nic zorganizować. Na początku mówią, że będzie wycieczka, a kończy się wyjściem na pizze. Sprawdziany mogą sprawdzać w czasie wolnych okienek, a nie siedzieć albo wychodzić do domu. Niestety przy okazji poziom nauczania jest beznadziejny. Przestańcie udawać najbardziej, razem z rolnikami i górnikami, najbardziej pokrzywdzonych.

  5. Justyna, jak jesteś taka mądra, to zrób sobie kurs na opiekuna lub kierownika wycieczek i będziesz mogła zabierać uczniów na wyjazdy (nie tylko do pizzerii) oczywiście za darmo i w czasie wolnym od pracy. Co do sprawdzianów, to spróbuj w 45 minut sprawdzić 25 lub więcej sprawdzianów (zaznaczam, że nie wszyscy nauczyciele mają okienka). Łatwo się o czymś pisze jeżeli nie ma się o tym bladego pojęcia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

ody>