Strona główna / Informacje / Aktualności / Krzyże znikną ze słupeckich szkół?

Krzyże znikną ze słupeckich szkół?

- Nauka każdej religii wspomaga system wychowawczy. Jeśli kościół katolicki, czy jakiekolwiek inne wyznanie chce pomóc w wychowaniu młodego pokolenia, bezwzględnie trzeba to wspierać - przekonuje Tadeusz Raczkowski.W Polsce trwa dyskusja dotycząca nauki religii. Politycy lewicy proponują, by katechezę powadzić poza szkołą. O zdanie na ten temat, kwestie wiszących w klasach krzyży i organizowanie zajęć etyki zapytaliśmy dyrektorów słupeckich szkół.

Dyrektorzy wszystkich słupeckich szkół są zgodni, że nauka religii powinna odbywać się w szkołach.

– Przez wiele lat, jako młody chłopak, biegałem do salek katechetycznych. Pamiętam, jak duża to była uciążliwość. Myślę, że nauka religii w szkole to duże udogodnienie nie tylko dla uczniów, ale i rodziców. Sam jestem ojcem i czuję się spokojny o swoje dzieci, gdy religii uczą się w szkole, gdzie są cały czas pod opieką pedagogów – uważa Marek Kłaniecki (41 l.), dyrektor słupeckiej zawodówki.

Podobne zdanie maja pozostali dyrektorzy.

– Większość uczniów mojej szkoły stanowi młodzież dojeżdżająca. Prowadzenie religii poza szkołą spowodowałoby, że dla dużej grupy uczestnictwo w zajęciach byłoby dużym utrudnieniem. Część z nich po prostu przestałaby chodzić na religię – przypuszcza Irena Grzeszczak (55 l.), dyrektor ekonomika.

– Od 20 lat nauka religii w szkołach funkcjonuje bez problemu, więc nie ma żadnej potrzeby tego zmieniać – dodaje Maria Żarnecka (53 l.), dyrektor gimnazjum.

Inną kwestia jest sposób prowadzenie nauki religii. Na ten temat dyrektorzy mają różne propozycje.

– Można dyskutować, czy katecheci powinni być wynagradzani z budżetu państwa – zastanawia się Tadeusz Raczkowski (48 l.), dyrektor ogólniaka. Więcej w Kurierze Słupeckim.

8 komentarzy

  1. bardzo dobrze ze w koncu mowi sie glosno na ten temat. nie moge zrozumiec dlaczego religia jest w szkole. co to ma wspolnego z nauka? co innego religioznawstwo, a nie zajecia religii katolickiej. nie mam nic przeciwko zadnej wierze, ale jest to kazdego prywatna sprawa i swieckie panstwo powinno zagwarantowac ludziom przestrzen ogolna wolna od symboli, czy nierownego traktowania, jak np ocena z religii na swiadectwie. mysle ze swiadomosc tego wsrod ludzi wzrasta, co mnie cieszy i niedlugo bedzie w koncu NORMALNIE 🙂

  2. Widzę że państwu Dyrektorstwu odpowiada w świeckim państwie i w świeckiej szkole religia rzymskokatolicka za państwowe pieniądze. ” Byłaby to wielka uciążliwość gdyby odbywała się w salkach katechetycznych”. Jak ktoś chce to i tak pójdzie do salki. Wtedy nie chodzący na religię nie musieliby włóczyć się po korytarzach i być przez dobrodziejów wytykani palcami i tylko o to chodzi. W prawo zwrot i do kościoła na rekolekcje marsz i do tego jeszcze zmusza się nauczycieli. Nie wszyscy są wierzący. Ale to akurat państwo Dyrektorstwo ma głęboko w d …. . Najważniejsze aby klecha był zadowolony. Pamiętajcie – historia was oceni i obywatele tego kraju też. I zawsze należy o tym pamiętać.

  3. Religa nie była taka zła, ale ze względu na katechetę, który mnie jej uczył. Nie była to tylko nauka religii, ale i nauka „życia”. W sumie najlepszym rozwiązaniem była by etyka.

  4. 2 godz religii,1 fizyki,idziemy do przodu…

  5. Panie Maks,w pelni podzielam pana poglad.

  6. kiedyś łotry wisiały na krzyżach, teraz krzyże wiszą na łotrach…

  7. religia katolicka–tak powinien nazywac sie ten przedmiot,bo religii jest wiele.W Polsce ponoc jest wolnosc sumienia i wyznania,ale religia katolicka jest narzucana.Ładna mi wolnośc …phiii

  8. Jedna godz,religii wystarczy.Wydawane na to pieniądze z budżetu państwa lekka przesada.Prowadzenie zajęć w salkach katechetycznych skomplikowane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

ody>