Strona główna / Informacje / Aktualności / Marek Drapiński nie żyje

Marek Drapiński nie żyje

Nie żyje Marek Drapiński. Zmarł wczoraj wieczorem w wieku 52 lat. – Zbyt szybko wyszedł do tej bramy, za którą nie ma innych dróg… – napisali dziś na swoim profilu Wielkopolscy Fani Motocykli. Uroczystości pogrzebowe odbędą się w sobotę, 28 października. Mszą św. w kaplicy przy cmentarzu w Słupcy o godz. 13:00. Rodzinie i przyjaciołom składamy wyrazy współczucia. Wspomnienie o Panu Marku opublikujemy w jutrzejszym numerze Kuriera.

Motocykle 125 - Jaki wybrać? Jaki kupić?

13 komentarzy

  1. A kto to był?

    • To był motocyklista [*][*]

    • Dobry człowiek

    • To, że był motocyklistą można wywnioskować z tekstu. Mi chodziło o to kim był, że informacja została umieszczona na tejże stronie. Jakiś celebryta?

    • Żaden celebryta To Maras dobry szanowany człowiek .
      Jeśli go nie znałeś, to nie żałuj
      Jeśli go nie znałeś, to nie żałuj, nie
      Bo przyjaciela straciłbyś
      Bo przyjaciela straciłbyś – jak ja

    • A ktos musi byc slawny, zeby o Nim wspomniano? To ogromna tragedia,troche wiecej szacunku. Maras był założycielem WFM, wystarczy sobie samemu poszukać.

    • Wspomniano a pisano to jest różnica. Każda śmierć to jest tragedią. Wiele dobrych ludzi umiera i się o nich nie wspomina a wspomniano o nim więc się zapytałem kim był.

    • Człowiek! A to według Ciebie za mało aby o Nim pisać? Nie był co prawda prezydentem, premierem itd. Był normalnym człowiekiem!

  2. Żegnaj Maras, do zobaczenia po drugiej stronie.

  3. Śmigaj w chwale po niebieskich autostradach bracie

  4. adastra13 (motocyklista)

    żegnaj Marku

    Wielu z nas pędzi w dal w tajemnicy przed bliskimi
    wielu z nas ukrywa przed nimi fakt ukochanego
    chromu istnienia
    a potem w was powstaje pytanie
    jakie były nasze ostatnie życzenia???

    Lecz każda moja chwila spędzona na drodze
    – choć dla innych jest może przekleństwem
    dała mi więcej niż nudne monotonne
    aż do późnej starości niejednego życie…
    Żyłem chwilą , żyłem pasją , żyłem ….
    i tak bardzo szczęśliwy za życia byłem
    że nie myślałem o Waszym bólu ,
    że wtedy Wy odejdziecie ze mną razem….
    Patrząc ze swej drogi na innych co pokochali
    tak samo mocno jak ja pokochałem
    chciałbym ich ostrzec – lecz nic więcej niż patrzeć –
    zrobić już nie mogę …..
    I chociaż jadę wciąż tak samo ukochanym jednośladem
    – tak bardzo w tyle zostałem…..
    I chociaż tak tęsknię za Wami – spotkać Was na swej
    drodze niebiańskiej – nie chciałbym….

  5. MARAS szkoda ze razem nie jezdzilismy lecz po drugiej stronie sie przejedziemy poniewaz zawsze chciałem lecz nie mam czasu.
    mt 01

  6. Żegnaj… Śpij spokojnie… Będzie Cię tu brakowało…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.