Strona główna / Informacje / Aktualności / Odpowie za śmierć Adama. Jest akt oskarżenia

Odpowie za śmierć Adama. Jest akt oskarżenia

Wrzesińska prokuratura zamknęła śledztwo w sprawie wypadku w Węgierkach, w którym zginął 19-letni Adam Pomorski ze Słupcy. Śledczy nie mają wątpliwości, że całą winę za spowodowanie tragedii ponosi kierującym oplem zafirą 65-letni mieszkaniec Poznania.

Do tragedii doszło 18 czerwca zeszłego roku na drodze K92. Adam motocyklem Kawasaki jechał w kierunku Poznania. Nagle w Węgierkach na jego pas zjechał jadący z naprzeciwka opel zafira (zjechał na pobocze, po czym wrócił na jezdnię). – Ja otarłem się o ten samochód, ale zdążyłem przejechać. Adam, który jechał za mną nie miał już szans uniknąć zderzenia – kilka dni po tragedii wypadek opisywał tata Adama, który jechał tuż za nim, również motocyklem. Potrącony przez zafirę motocykl Adama zjechał na lewy pas, gdzie czołowo zderzył się z jadącym z naprzeciwka oplem combo. Mimo natychmiast udzielonej pomocy, Adam zmarł na miejscu zdarzenia. Śledczy od początku za winnego wskazywali kierowcę zafiry, któremu już następnego dnia przedstawili zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Trwające blisko pół roku śledztwo miało zweryfikować początkowe ustalenia. Po przesłuchaniu świadków oraz zasięgnięciu opinii biegłych, którzy zbadali stan techniczny uczestniczących w zdarzeniu pojazdów oraz przeprowadzili rekonstrukcję wypadku prokurator nie miał już żadnych wątpliwości, że to właśnie kierowca zafiry jest odpowiedzialny za śmierć 19-letniego słupczanina. – Nie zachował należytej ostrożności i z nieustalonej przyczyny zjechał na lewą stronę drogi, przez co doszło do uderzenia w jego samochód przed motocyklistę, który przemieścił się i uderzył w opla combo – fragmenty aktu oskarżenia przytacza Krzysztof Helik, prokurator rejonowy we Wrześni. Śledztwo wykazało, że ani kierowca opla combo, ani tragicznie zmarły młody motocyklista w żaden sposób nie przyczynili się do wypadku. – W ocenie prokuratora, który sporządził akt oskarżenia to zachowanie kierowcy opla zafiry zainicjowało powstanie sytuacji zagrożenia na drodze i było główną, źródłową przyczyną wypadku – informuje szef wrzesińskiej prokuratury.

Kierowca zafiry nie przyznaje się do winy. Jego proces powinien ruszyć w ciągu najbliższych tygodni. Toczyć się będzie w Sądzie Rejonowym we Wrześni. Za spowodowane śmiertelnego wypadku grozi od pół roku do 8 lat więzienia.

Motocykle 125 - Jaki wybrać? Jaki kupić?

6 komentarzy

  1. Strachy powinni miec zabierane prawko !

  2. Bożena Miszel

    Drogie Motocyklistki i Motocykliści! Apeluję aby nie przejmować się ignoranckimi komentarzami, które się pojawiają i znikają! Na szczęście „Wilki nie przejmują się tym co o nich sądzą barany!” LWG

  3. „Panie Janku, jak ma się pisac nie na temat to lepiej nie pisać wcale…

  4. Jestem zszokowany po przeczytaniu, że ten człowiek nie przyznaje się do winy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.