<img src="/wp-content/uploads/flash/ja_plus_abo_dealer_1000x150_slupca.jpg" alt="" >

Strona główna / Informacje / Aktualności / Ruszyła wyborcza karuzela
archiwum-12

Ruszyła wyborcza karuzela

Po śmierci Henryka Muchy zbliża się czas, w którym mieszkańcy wybiorą nowego radnego. Wybory uzupełniające do Rady Miejskiej w Witkowie zaplanowano na 26 marca. Już teraz padają pierwsze nazwiska.

Na wyborczej giełdzie pojawiają się już pierwsze nazwiska. Listę otwiera Bogusław Mołodecki – do niedawna wieloletni przewodniczący Rady Miejskiej. Funkcję tę pełnił przez 19 lat i 6 miesięcy. Obecny hetman i prezes Kurkowego Bractwa Strzeleckiego w Witkowie swoje jak dotąd ostatnie wybory przegrał sensacyjnie z Anną Loranc. Porażka doświadczonego samorządowca nastąpiła w okręgu numer 9, choć wcześniej startował z popularnej „dwójki”. Zmiana miejsca jego startu to efekt nowych wówczas przepisów o jednomandatowych okręgach wyborczych. Określają one, że z danego okręgu wyborczego do rady może wejść tylko jeden kandydat. Z okręgu numer 2 od lat startowali Bogusław Mołodecki i Henryk Mucha. Mimo że obydwaj również reprezentowali ten sam teren, nieobowiązujące już przepisy zakładały, że do rady mogło wejść 4 najlepszych kandydatów z osiedla, więc przechodził zarówno Mucha, jak i Mołodecki. Ponadto wchodzili oni w skład tego samego komitetu wyborczego „Samorządna Gmina Witkowo”, który utworzył burmistrz Krzysztof Szkudlarek. Mołodecki zdecydował się więc na zmianę okręgu wyborczego. Jego konkurentką była wówczas mało znana Anna Loranc, mimo to i tak przegrał. Jak będzie teraz jeśli w ogóle wystartuje?

– Nie myślałem jeszcze o starcie w wyborach uzupełniających – informuje były przewodniczący Rady Miejskiej w Witkowie.

O możliwość ponownego startu pytaliśmy go już w 2014 roku, tuż po przegranych wyborach.

– Raczej to melodia przeszłości. Jak powiedział grecki filozof Heraklit „Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki”. Jest on również autorem powiedzenia „Panta rehi”, czyli wszystko płynie, a cztery lata to bardzo długi okres. Lata życia płyną i wszystko może się zdarzyć – mówił wówczas.

Więcej w Kurierze.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.