Strona główna / Informacje / Filmy / Parus: Liczę, że komitet kontrkandydata nie zamyka możliwości debaty

Parus: Liczę, że komitet kontrkandydata nie zamyka możliwości debaty

Jak już zapowiadaliśmy, zaplanowana na dziś debata kandydatów na burmistrza Słupcy nie odbyła się. Zamiast niej Tomasz Parus, szef sztabu wyborczego Michała Pyrzyka przedstawił oświadczenie. Posłuchajcie:

Zobacz także:

Bartkowiak: Podobno buta kroczy przed upadkiem. Mam nadzieję, że tak będzie

41 komentarzy

  1. Czy jest ktoś w PSLu kto nie jest zatrudniony w urzedzie miasta lub w starostwie ?!

    • Prawie wszyscy zatrudnieni w Urzędzie Miasta lub Starostwie są w PSL-u, a ci co nie są, bo PSL ich nie chce, to i tak mu wiernie służą.

    • ??? PSL ma zdecydowanie więcej członków niż etatów w starostwie i urzędzie miasta. Pomyśl więc zanim po raz kolejny napiszesz coś nielogicznego, byle tylko napisać w celu wiadomym.

    • A to takie zatrudnianie po znajomości jest zgodne z prawem?

    • A może nie wszyscy w tych urzedach wspierają PSL? A może boją się o pracę i muszą siedzieć cicho? A może podwyżki i premie dotyczą tylko tych z legitymacjami?

    • ??? Ja jestem

  2. Jacek wygrasz jesteśmy z Tobą

  3. Wszędzie rodzina i członkowie PSL, namiestnicy króla E.G nawet sympatia Pana burmistrza 🙂

    • Przecież burmistrz ma drugą żonę a skąd sympatia? Zeus może rozjaśnisz sytuację?

  4. Marzę o dniu kiedy uwolnimy się od zielonych i nastanie nowa era. Znajdą się miejsca pracy dla tych nie posiadających legitymacji PSL, skończy się era prominentów… tego wszystkim życzę. Brawo JAcek

    • J. D. Schulze

      Marzę o dniu, w którym każdy Polak uświadomi sobie, że PiS to zło, które osłabia naszą pozycję w Europie, łamie zasady demokracji i prowadzi nasz kraj do upadku gospodarczego. Oj, zaboli powtórka z rozrywki takiej, jak zgotowali sobie Grecy.

  5. Ten pan na zdjęciu chyba czyta jakąś bajke
    Taką wielką książke
    Chyba bajka jest dużymi literami pisana

    • J. D. Schulze

      Ten Pan odczytywał oświadczenie Sztabu Wyborczego Michała Pyrzyka. Dostrzegasz różnicę pomiędzy oświadczeniem a przemówieniem sprowadzającym się do agitacji wyborczej, której ze sceny dopuścił się Pan Bartkowiak z ułańską fantazją?

  6. Sytuacja z życia wzięta: Pracownik administracji w Urzędzie Miasta w Słupcy, kończy mu się umowa. zostaje zapytany przez przełożonego czy nie chce wstąpić w szeregi PSL. Odpowiada, że nie interesuje się polityką i nie jest mu to potrzebne w pracy. Odpowiedź przełożonego: ładnie by to wyglądało jak wszyscy byli by jedną wielką rodziną i z uśmiechem na ustach przypomniał, że za chwilę kończy mu się umowa. Za kilka dni pytanie padło ponownie, a decyzja była odmowna.
    Umowy nie przedłużono, a na pytanie dlaczego, przecież się sprawdzałem, wszyscy mnie lubią i dobrze sobie radzę usłyszał: miałeś wybór i czas do namysłu, znalazł się ktoś na twoje miejsce co nie miał oporów aby wstąpić do nas (PSL).
    Sytuacja miała miejsce na początku kadencji Michała Pyrzyka. Dziś ponoć nawet sprzątaczki są wybierane z ramienia jedynej słusznej partii czyli PSL. Czy zatem są nie do ruszenia, [przecież w tym momencie masa ludzi martwi się, że ktoś z ich rodziny straci pracę.

    • J. D. Schulze

      Zapytaj Jacka, kto z jego rodziny wdrapal sie na urzad po wygranej PiS w 2015 r.

  7. Szymuś koneser trunków

    To jest skandal, że Parus, który jest pracownikiem urzędu miasta i powinien być apolityczny, jest szefem sztabu Pyrzyka. Poza tym oprócz pracy w urzędzie miasta jest radnym powiatowym. Panie Parus jak to Pan łączy? Rozumiem, że ma Pan teraz w trakcie kampanii wyborczej urlop w pracy? A może Pan tylko chodzi do pracy, ale zajmuje się tam tylko kampanią wyborczą? A my , mieszkańcy miasta, jeszcze płacimy Panu za to?
    Swoja drogą, gdyby zachodziła kolizja interesów urzędu miasta i powiatu (a może tak się zdarzyć) to czyje interesy Pan reprezentuje. Miasta jako pracownik czy Powiatu jako radny?

    • Skandalem jest to, że na jego miejsce został zatrudniony już na stałe nowy pracownik, który wykonuje te same obowiązki co Pan Parus, zajmujący się wyłącznie kampanią wyborczą, będąc nadal pracownikiem , Pana burmistrza Pyrzyka. A co tam, jedna wielka rodzina PSL-u, a podatnik zapłaci za wszystko. Zresztą Pan Parus będąc podwładnym żony burmistrz nie musi się obawiać, że nie podoła obowiązkom będąc szefem sztabu wyborczego i jednocześnie pracownikiem. Wyborco! Wielki czas, żeby ten prywatny folwark rozwiązać 21 października 2018 r.

  8. Konstytucja

    A zacznie sie era dla posiadajacych legitymacje PiS-u… zamienil stryjek…PiS pokazal jak potrafi swoich nagradzac, te czeste zmiany w radach nadzorych… odprawy pokazne…Jednak, obsadzanie stanowisk ludzmi do ktorych ma sie zaufanie- rozumiem, lamania prawa, chamstwa, arogancji, szyderstwa i szantazu politycznego zaakceptowac nie moge.

  9. 40 sekunda tego nagrania jest dla mnie mistrzowska.
    A kim pan jest?
    odpowiedź brzmi: żołnierzem, zawsze wiernym swojemu wodzowi. „wykonałem rozkaz panie generale!”

  10. J. D. Schulze

    „Zapraszamy także na godzinę 18:00 do słupeckiego MDK w celu zapoznania się z oświadczeniem Kuriera Słupeckiego jak i stanowiskami przedstawicieli kandydatów na burmistrza”- skopiowane ze slupca.pl.

    Organizatorem była Redakcja Kuriera Słupeckiego. To ona odpowiadała za przebieg spotkania w MDK w dniu dzisiejszym. Czy organizator powinien dopuścić do agitacji wyborczej ze strony jednego z kandydatów na burmistrza, w tym przypadku ze strony Pana Jacka Bartkowiaka? W mojej ocenie zdecydowanie nie powinien.

    To spotkanie w sytuacji, gdy wiadomym już było, że debata w tym dniu się nie odbędzie, miało sprowadzić się – według tego co Redakcja Kuriera zamieściła na slupca.pl – do oświadczeń wyjaśniających powody, dla których nie odbędzie się debata. Pan Parus trzymał ramę w oświadczeniu, Pan Bartkowiak zaś dopuścił się agitacji wyborczej, na którą Redakcja Kuriera nie powinna była pozwolić. Dlaczego Redakcja? Otóż dlatego, że spotkanie w MDK było następstwem zorganizowania przez Redakcję Kuriera debaty i to Redakcja odpowiadała za przebieg tego spotkania.

  11. Największe osiągnięcie widać na okładce Informatora Słupeckigo. Zajmuje 1/4 strony ( oczywiście po prawej ).

  12. Nie lubię poniedziałku

    IBartkowiak panicznie boi się Pyrzyka i PSL

  13. Ciocia Jadzia

    Barti na kuroniowke!!!!

  14. Bartkowiak do domu. Panie niedługo Pan mi z lodówki wyskoczy. Nie lubię natretnych ludzi. Panie Michale powodzenia. Z resztą jestem pewna, że pan wygra:-)

  15. NowaKonstytucja!

    Dlaczego szef PSL w Słupcy pokazywany jest z Janem Burym? Jan Bury ma zarzuty i będzie prawdopodobnie siedział? Malo tego Jan Bury to była gwiazda krajowej Rady Sądownictwa. Panie Bury gdze są te sztabki złota? Może szef słupeckiego PSL wie? Pan G.

    • Zakłady Tytoniowe w Lublinie SA to ostatnia sprywatyzowana firma z tej branży w Polsce. W 2011 r. kupił je francuski przedsiębiorca Iman Emani. Po transakcji stwierdził, że tytoń w zakładach był fatalnej jakości: zawilgocony, z insektami. W jego ocenie używano go do produkcji fałszywych papierosów, które były spalane, by zrobić miejsce dla podrabianych papierosów skonfiskowanych przemytnikom na granicy. Proceder pozwalał zarobić ogromne pieniądze. Teraz firma jest w stanie upadłości. Reporterzy „Alarmu” ustalili, że wcześniej miała dziwne finansowanie, a ze sprawą może mieć związek Jan Bury, były prominentny polityk PSL, który ma zarzuty prokuratorskie w związku z innymi aferami.

    • Co na to KOD? Co na to Petru i ten drugi – zapomniałem jak się nazywa – no ten alimenciarz? Może jakieś protesty?

  16. Wpiszcie w Google: Ujawniamy: szef klubu PSL Jan Bury bogaci się na kontraktach z państwową agencją. A kieruje nią… znajomy Pawlaka

  17. Sieci: Pawlak promował interkonektor z Kaliningradu. Dowody korupcji w prokuraturze?
    Tygodnik „Sieci” ujawnia nowe fakty mogące świadczyć o tym, że za łagodną politykę energetyczną wobec Rosji ktoś w Polsce mógł wziąć łapówkę. Po kontrakcie jamalskim dziennikarze biorą pod lupę rozmowy o interkonektorze do Kaliningradu.

    Według tygodnika były wicepremier i przywódca partii Polskie Stronnictwo Ludowe Waldemar Pawlak przed końcem poprzedniej dekady zaskakująco intensywnie zabiegał o budowę połączenia elektroenergetycznego Polski z Obwodem Kaliningradzkim, gdzie miała powstać elektrownia jądrowa. Dziennikarze podkreślają, że było tak pomimo faktu, że projekt mógłby uderzyć w interesy Polski i państw bałtyckich, które chcą uniezależnić się od energii z Rosji. Obiekt w Kaliningradzie utrudniłby budowę elektrowni jądrowej w jednym z tych krajów.

    „Sieci” opisują enigmatyczne spotkania z Dangirasem Mikalunasem, lobbystą energetycznym, i sygnały z Rosji, które miały świadczyć o tym, że Pawlak forsował projekt interkonektora pomimo ostrzeżeń służb specjalnych. Jego działania miały odbywać się za przyzwoleniem premiera Donalda Tuska, który w 2009 roku nie interesował się energetyką.

    Kontrakt z Rosjanami w tej sprawie miał zostać podpisany wraz z aneksem do kontraktu jamalskiego, który także został przeanalizowany przez dziennikarzy tygodnika. Według „Sieci” Partnerzy z Rosji mieli obiecać Pawlakowi osłonę medialną ewentualnej współpracy w Kaliningradzie.

    Stawiają oni tezę, że wicepremier Pawlak mógł wziąć łapówkę. Pada wręcz informacja, że w posiadaniu prokuratury są dowody korupcji, m.in. kwota przekazanych środków oraz dane osoby odpowiedzialnej za ich przekazanie.

    Dziennik potwierdza także doniesienia BiznesAlert.pl o tym, że prokuratura bada możliwość przyjęcia korzyści majątkowej lub osobistej konkretnie przez byłego wicepremiera, który jest wymieniony w zawiadomieniu o rozpoczęciu śledztwa.

    Sieci/Wojciech Jakóbik

    • Piotruś Pan

      iwonko… a cóz to za autorytet z tego Wojciecha Jakóbika, na którego się powołujesz? sama nie jestes w stanie nic wymysleć?

    • Redaktor naczelny portalu BiznesAlert.pl. Doniesienia tygodnika „Sieci” potwierdzają, że Rosjanie używają do osiągania celów polityki zagranicznej wszystkich spółek sektora energetycznego i paliwowego, nie tylko Gazpromu czy Rosnieftu, ale także Inter RAO traktowanej jako narzędzie eksportu energii elektrycznej i wpływów Rosji. Jeżeli w tym przypadku rzeczywiście doszło do korupcji, byłoby to potwierdzenie, że relacje energetyczne z Rosją są polem do nadużyć, których nie ograniczył skutecznie parasol ochronny służb specjalnych. Być może zależało to od dobrej woli w Kancelarii Premiera, której zabrakło. Bardzo ciekawy wywiad z

      Wojciechem Jakóbikim o sprawie Pawlaka: W negatywnym scenariuszu trzeba założyć, że ktoś działał wbrew interesom Polski
      https://wpolityce.pl/polityka/365712-nasz-wywiad-wojciech-jakobik-o-sprawie-pawlaka-w-negatywnym-scenariuszu-trzeba-zalozyc-ze-ktos-dzialal-wbrew-interesom-polski

  18. Co do kampanii Pana Pyrzyka to rzeczywiście można stwierdzić że te kampanie są bardzo kosztowne co zresztą widać po ilości bilbordów oraz innych rzeczach wykorzystywanych podczas kampanii !!! Ciekawe też ile PSL zapłacił za wynajęcie Szkoły Muzycznej ?

    • Widzę, że jeszcze niektórzy wierzą w uczciwość PSL albo ich własna uczciwość nie pozwala wierzyć inaczej.Otóż pragnę to podkreślić, że z własnej kieszeni na kampanię nie wydadzą złotówki. Pozory mylą. Oprócz nepotyzmu, który jest ich cechą dominującą to jeszcze mają drugą złą cechę hipokryzję. To są perfekcjoniści jeśli chodzi o umiejętność obracania publicznymi pieniędzmi a od myślenia mają cały służebny aparat ze skarbnikiem na czele.

    • Piotruś Pan

      wer i podatnik, nie wiecie, że partie polityczne są dotowane ze skarbu państwa?

  19. Wypowiedź Waldemara Pawlaka ówczesnego wicepremiera i ministra gospodarki, a także Prezesa PSL, który w trakcie konferencji prasowej w dniu 29.09.2009 r. stwierdził, cyt.: „ …proces sprzedaży ziemi powinien ulec przyspieszeniu, szczególnie tam, gdzie są nabywcy”. – i nie miał na myśli polskich rolników

    • sec… no to chcesz rozwoju czy nie chcesz… chcesz miejsca pracy czy nie… bez sprzedazy ziemi rozwoju nie bedzie

  20. Jeśli ktokolwiek posiada wiedzę i informacje o przestępstwie wyborczym ma obowiązek zawiadomić ostany ścigania (policję, prokuraturę oraz CBA najlepiej z Łodzi, ul. Rzgowska 34/36, 93-172 Łódź, Polska,, tel. (42) 239 35 00, tel. (22) 437 35 00). Jeśli ktoś z natury ma problem z uczciwością i przestrzeganiem prawa, to taka osoba z dnia na dzień nie zacznie postępować zgodnie z literą prawa. Trzeba takie osoby przypilnować.
    Nie mal w każdym telefonie można ściągnąć aplikację (dyktafon) – nagrywajcie, zgrajcie na płytkę lub pen drivie i wysłannice. Czas zrobić porządek z osobami którzy metodami przestępczymi chcą dostać się do władzy!

  21. Iwona, niewątpliwie na łeb ci padło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.