Strona główna / Informacje / Ludzie / Nigdy nie czułem się słupczaninem

Nigdy nie czułem się słupczaninem

radnyW ostatnich miesiącach w życiu Mariusza Króla dużo się działo. O swoich politycznych dokonaniach, rodzinnych doświadczeniach, staraniach o ważne stanowiska i obecnej sytuacji w słupeckim PSLu opowiada w szczerej rozmowie z Michałem Majewskim.
W ostatnich latach często pana nazwisko pojawiało się w kontekście obsady ważnych stanowisk w mieście i powiecie. Zaczęło się od sekretarza miasta. Burmistrz proponował panu tę posadę?

Nie miałem żadnej propozycji bycia sekretarzem miasta. Jak obaj dobrze pamiętamy, dzwonił pan do mnie z zapytaniem, czy to prawda, że mam zamiar ubiegać się o to stanowisko. Wtedy odpowiedziałem i teraz powtórzę, że nigdy nie czyniłem starań o funkcję sekretarza miasta.
Po wyborach wymieniany był pan jako jeden z kandydatów na wicestarostę. Jak było w tym przypadku?
Myślę, że temat wicestarosty podkręciły media. Owszem, moje nazwisko padało w tym kontekście, były jakieś sugestie, ale nie było to moim priorytetem. Ja o to stanowisko nigdy nie zabiegałem. Jestem radnym powiatowym i członkiem zarządu, reprezentuję gminę Słupca i z tego jestem dumny.
Gdyby zaproponowano panu stanowisko wicestarosty, przyjąłby je pan?
Myślę, że tak. Nie wiem czy bym sobie poradził, bo to stanowisko wymaga ciężkiej pracy, ale sądzę, że z moim sporym już doświadczeniem samorządowym -€“ od 2004 r. pracuję na różnych szczeblach samorządu -“ dałbym sobie radę.
Dużo się mówiło też o panu w kontekście konkursu na dyrektora MOSiRu. Wielu było przekonanych o pana wygranej jeszcze przed ogłoszeniem konkursu.

Nie da się ukryć, że ubiegałem się o to stanowisko, ale nie zostałem wybrany. Może nie zaprezentowałem się w taki sposób, w jaki powinienem się zaprezentować. Nie udało się, trudno, pracuję w urzędzie miasta i nadal mam zamiar to robić. Faktycznie, przed konkursem docierały do mnie informacje, że rzekomo mam już załatwioną tę posadę. Zaraz po wyborach samorządowych jeden z internautów pogratulował mi zdobycia mandatu radnego i od razu funkcji dyrektora MOSiRu. Niestety, albo stety, jego przewidywania się nie sprawdziły. Więcej w Kurierze

4 komentarze

  1. bez komentarza

  2. Ciekawszym tematem było by się zajęcie dlaczego Starosta jak o Burmistrz Miasta Słupca nie zgodzili się na umieszczania na stronach informacji o Systemie Doradztwa Stypendialnego Skrzydlate Studia jak i Fundacji Ivy Poland która promuje i wspiera edukację Polaków na najlepszych amerykańskich i europejskich uniwersytetach. Podobny los spotkał konkurs y Studencki Nobel i Droga na Harvard

  3. Pradziwy_Slupczanin

    Nigdy nie czuł się Słupczaninem? Dajcie fragment, w którym to powiedział.

  4. Co ma ten tytuł do tego wywiadu? Jakiś idiota to redagował czy co??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

ody>