Przemysł II

Przemysł IIPonieważ losy naszego miasta również związane są z panowaniem Przemysła II, aby uczcić tego Wielkiego Księcia poświęciłem mu moje wspomnienia.

Kim był Przemysł II?

W 1995 roku Wielkopolska przeżywała 700-lecie koronacji Przemysł II na króla Polski, a między innymi w kolebce Piastów na poznańskim Wzgórzu Przemysława w Rogoźnie w katedrze gnieźnieńskiej i poznańskiej.
Ponieważ losy naszego miasta również związane są z panowaniem Przemysła II, aby uczcić tego Wielkiego Księcia poświęciłem mu moje wspomnienia.
Przed zabraniem się do napisania mojego artykułu przeprowadziłem sondę uliczną z mieszkańcami miasta. Uzyskałem następujące odpowiedzi: ,,nic mi to nie mówi…”, ,,nie wiem”, ,,nie znam go”, ,,o jaki przemysł panu chodzi, czy ciężki”, ,,nie żartuj, wiesz lepiej”, ,,jak będę chciał coś wiedzieć, to przeczytam sobie w encyklopedii”, ,,panie Jarecki, co pan wymyślił”, ,,kto Przemysław I – chyba Przemysław i to I”, to był jakiś książe żyjący za czasów Bolesława”, ,,to był król”, ,,nie mieszkam w Słupcy i nie wiem”, ,,czy to jest zagadnienie związane z mostostalem słupeckim?”. Odpowiedzi było jeszcze więcej, ale właściwie kim był Przemysł II nie dowiedziałem się.
Koronacja na króla odbyła się 26.06.1295 roku w katedrze gnieźnieńskiej i zakończyła zmagania książąt dzielnicowych o prymat w rozdrobnionym państwie.
Orzeł Przemysła II z pieczęci majestatycznej stał się odtąd oficjalnym godłem państwa.
Chociaż Królestwo Polskie tworzyły wówczas tylko dwie dzielnice: Wielkopolska i Pomorze, fakt ten zaważył na dalszych dziejach kraju.

Pogrobowiec

Przyszły król urodził się w niedzielę, w dniu św. Kaliksta 14 października 1257 roku, ponad cztery miesiące po śmierci ojca – Przemysława I, który zmarł w 36 roku życia. Młody książe wychował się w Poznaniu przy matce Elżbiecie z siostrami Konstancją, Anną i Ofiką. Jako dziecko głęboko przeżył śmierć matki, która zmarła w 1265 roku. Opiekuństwa podjął się stryj, książe kaliski Bolesław Pobożny.
Przemysł zaprawiał się w sztuce rycerskiej, uczył ogłady towarzyskiej i zwyczajów przyszłego władcy. Otaczali go również uczeni, czytał kroniki Galla i Kadłubka, Pismo Święte i żywoty świętych. Pasjonowały go opowieści o bitwach toczonych przez przodków, brał udział w turniejach rycerskich, zabawach dworskich i uroczystościach kościelnych. Często przebywał z dominikaninem Teodorykiem – stąd jego późniejsza życzliwość dla tego zakonu.
W 1273 roku z polecenia stryja brał udział w wyprawie wojennej rycerzy wielkopolskich przeciwko Brandenburgii. Podziwiał umiejętności stryja, obrońcy sprawiedliwości i wzoru dobrego władcy, dbającego o dobro państwa i poddanych.

Ludgarda

W tymże roku z namowy opiekuna ożenił się z Ludgardą, wnuczką Barnima I, księcia Pomorza Zachdniego. Ślub odbył się w Szczecinie i po sprowadzeniu małżonki młody książe objął rządy w dzielnicy poznańskiej, którą wymusił od stryja.
Małżeństwo nie spodobało się margrabiom brandenburskim, którzy w wyprawie wojennej w 1274 roku podeszli aż pod Poznań, paląc szereg domów na rogatkach.
Krótko przed śmiercią w 1279 roku Bolesław Pobożny już chory i w gorączce wezwał Przemysła II do Kalisza, powierzając mu opiekę nad żoną Jolantą Heleną i trzema córkami oraz księstwo kalisko-gnieźnieńskie. W nekrologu umieszczono napis: ,,Bolezlaus Fuit Maximus Triumphator De Teutonicis” (Bolesław był największym triumfatorem nad Niemcami). Od śmierci stryja, który nie zostawił potomka płci męskiej, Przemysł stał się jedynym władcą Wielkopolski, której granice stykał się z dzielnicami rozdrobnionej Polski: Pomorzem Zachodnim i Gdańskim, Kujawami, Ziemią Łęczycką, Małopolską, Śląskiem i z utraconymi w XIII wieku terenami Ziemi Lubuskiej i tzw. Nowej Marchii Brandenburskiej.
Sukcesy polityczne księcia nie szły w parze z powodzeniem w życiu osobistym. W 1283 roku mijał już 10 rok pożycia z Ludgardą, a małżonkowie wciąż nie mieli potomstwa. Księżna była bezpłodna. Zmarła w niewyjaśnionych okolicznościach nagłą śmiercią (prawdopodobnie przez uduszenie) w poznańskim zamku w połowie grudnia 1283 roku. Miała 22 lata.
Choć Przemysł przebywał w tym czasie w Dłusku, został posądzony o zabójstwo. Żadna kara na niego jednak nie spadła.

Małżeństwa

Dwa lata po śmierci Ludgardy książe ożenił się z Ryksą, bratową króla Szwecji Magnusa. Ślub odbył się w Nykoping 11 października 1285 roku. Sam książe nie uczestniczył w ceremonii ślubnej, a zastępował go notariusz Tylon, który sprowadził małżonkę na polski dwór. Z małżeństwa z Ryksą przyszła na świat w 1288 córka Elżbieta. Jej matka zmarła w 1293 roku i niebawem książe ożenił się z córką margrabiego Albrechta III – Małgorzatą. Łączyło małżonków wspólne pochodzenie od pradziadków księcia Pomorza Zachodniego Mściwoja I (Mszczuja) i króla czeskiego Przemysława Ottokara I. Małgorzata była młodsza od męża o 20 lat. Małżeństwo zapewniło mu na pewien czas spokój ze strony Brandenburgii i księcia rugijskiego Wiesława II, który rościł sobie pretensje do Pomorza Zachodniego.

Ku zjednoczeniu

Panowanie Przemysła II cechowała roztropność, zgoda z sąsiadami, możnowładcami, mieszczaństwem i Kościołem. Z arcybiskupem gnieźnieńskim Jakubem Świnką łączył go wieloletni sojusz.
Arcybiskup otrzymał nawet z rąk księcia wieś Polanowo, leżąca koło Powidza, a 1 sierpnia 1284 roku Przemysł II potwierdził wszystkie przywileje arcybiskupa i dał mu prawo bicia monety w Żninie. Na dobre kontakty Przemysła II z Kościołem wskazuje też pobyt w Lądzie 25 maja 1286 roku.
Jednocześnie Przemysł II bezlitośnie konfiskował dobra możnowładców, najeżdżających ziemie kościelne. Uważał ich za wrogów państwa. Za panowania księcia Kościół otrzymał szereg przywilejów, a klasztory wiele nadań.
Przy szlakach komunikacyjnych w Wielkopolsce lokowano wówczas sporo miasteczek. Władca dobrze rozumiał potrzebę przemian gospodarczych i społecznych, ułatwiających zjednoczenie kraju. W pięć lat po nadaniu praw naszemu miastu odbyła się koronacja Przemysła II w Gnieźnie. Książe został namaszczony i koronowany przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Jakuba, biskupa poznańskiego Jana Gierbicza, biskupa wrocławskiego Wiesława, biskupa lubuskiego Konrada, biskupa płockiego Gosława, biskupa włocławskiego Romka i biskupa krakowskiego Jana Muskaty. Wraz z Przemysłem II koronowana była księżna Małgorzata.
Użyto tych samych insygniów, którymi koronowany był dwa wieki wcześniej Bolesław Śmiały: korony, berła i włóczni św. Maurycego z relikwią gwoździa z Krzyża Świętego oraz miecza. Korona symbolizowała jedność polityczną kraju, wzmacniała autorytet monarchy i rangę kraju na arenie międzynarodowej.
Po koronacji na polecenie króla sporządzono pieczęć majestatyczną z wizerunkiem monarchy, orłem w koronie i napisem: „Sam Wszechpotężny zwrócił Polakom zwycięskie znaki.”

Śmierć

Efektem koronacji była również wrogość możnowładców z wielkopolskich rodów Zarębów i Nałęczów, a także Brandenburgii, pamiętającej o swych wypartych i niegdyś ze Strzelc i Drezdenka załogach.
Śmierć króla w środę popielcową 8 lutego 1269 r. w Rogoźnie jest do dziś zagadką dla naukowców. Wiadomo, że Przemysł II bawił tam na zapustach, a przybył do Rogoźna z Pyzdr.
Z roczników wynika, że inicjatorami zamachu byli margrabiowie Otto IV i Konrad – szwagier Przemysła II oraz dwaj siostrzeńcy polskiego króla: Jan IV i Otto VII. Inne źródła mówią, że władca padł z ręki Jakuba Kaszuby, pochodzącego z Poznania, a będącego na usługach brandenburczyków. Znana jest też wersja, że w zamachu brał udział rajca szczeciński Jakub Guntersberg. Według źródeł niemieckich w zbrodnię zamieszana była królowa Małgorzata, która po śmierci męża na zawsze opuściła Polskę.
Krąży również podanie, że Przemysła II zamordowali jego rycerze „ku hańbie Polaków”. W „Kodeksie szamotulskim” można wyczytać, że król zginął z ręki rycerzy z rodu Zarębów, Nałęczów i Saksończyków.
Natomiast w katalogach biskupów krakowskich z XV wieku znajduje się zapis, że odpowiedzialność za zbrodnię obciąża czeskiego króla Wacława, który po śmierci Przemysła II mógł koronować się w 1300 roku na króla Polski.
Jan Długosz za sprawców zabójstwa uważał margrabiów magdeburskich, którzy wysłali oddział najemników, by porwać Przemysła II.
Również badający tę tragedię uczeni wnioskują, że nie chodziło o zamordowanie króla, ale ujęcie i uwięzienie, aby poprzez presję wymusić rezygnację z Pomorza Gdańskiego.
Miejsce i czas napadu zostały dobrze zaplanowane, co wskazuje, że w otoczeniu króla musiał być zdrajca. Napadnięty władca został ciężko ranny od miecza i strzał. Pojmany i wieziony na koniu zasłabł z upływu krwi. Bojąc się pogoni napastnicy podjęli decyzję o dobiciu rannego. Ciało porzucili w Siernikach, 6 km za Rogoźnem i popędzili przez Wieleń do granic marchii. Król miał 39 lat. Zmarł po 7 miesiącach i 11 dniach od chwili koronacji. Po ceremonii pogrzebowej spoczął w romańskiej kaplicy obok żony Ryksy.

Potomni o Przemyśle II

„Był mężem, którego naród polski przez wszystkie następne pokolenia i wieki winien sławić i wynieść w największych pochwałach, jako tego, który ten naród uczynił panem sąsiednich krajów” – pisał o nim Jan Długosz.
Dziś Przemysł II jest raczej mało znany. Nawet Wielkopolanie często mówią o nim błędnie „Przemysław”, podobnie jak błędną jest nazwa „góra Przemysława”. Dobrze oceniali go XVI-wieczni kronikarze Marcin Bielski i Marcin Kromer, pozytywna jest również opinia wielu współczesnych historyków. Prof. Ulanowski określił go jako „najwybitniejszego w swoim czasie przedstawiciela rodu Piastów”.
Są jednak również opinie zgoła odmienne. W publikacji „Poczet królów i książąt polskich” pisał prof. Benedykt Zientara: „Jest miernym politykiem, gdyż jego samodzielna działalność nie była imponująca, a odniesione sukcesy polityczne są dziełem jego doradcy arcybiskupa Jakuba Świnki. Jest zupełnym przypadkiem, że kłótliwe i awanturnicze książątko dzielnicowe splamione szeroko komentowaną zbrodnią wyrasta na odnowiciela Królestwa”.
Arcybiskup Jerzy Stroba podczas czerwcowych obchodów 700-lecia koronacji powiedział w katedrze poznańskiej: „Osąd życia i dokonań króla Przemysła II był w dziejach Polski różny, nierzadko skrajny. Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest brak dostatecznej informacji zawartej w różnych źródłach historycznych. Ostatni przybywa na temat króla ocen mu przychylnych (…) Ewangelia mówi: nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Niech o tym pamiętają i będą wstrzemięźliwi ci, co wydają opinie.”
Wydana niedawno monografia Przemysła II pióra znakomitego znawcy średniowiecznej Wielkopolski dr Bronisława Nowackiego, przynosi również generalnie pozytywną ocenę tego władcy.
Pragnę także dodać, że 24 sierpnia 1278 r. Przemysł II uczestniczył w zjeździe książąt na naszym terenie w Lądzie, gdzie spotkał się z Leszkiem Czarnym i Ziemiomysłem Kujawskim.
Wystąpił tam w roli arbitra w sprawie między synami Kazimierza Kujawskiego. Świadczyło to o rosnącym prestiżu księcia. Słupca uzyskała prawa miejskie z rąk Przemysła II w dniu 15 listopada 1290 r. Książe nadał je podczas kilkudniowego pobytu w niedalekim Dłusku pod Pyzdrami.
Lokację miasta przeprowadził na prawie niemieckim biskup poznański Jan, co książę potwierdził. Miasto nasze powstało na wzgórzu przy szlaku z Torunia do Wrocławia przez Pyzdry.

W dniu 11 grudnia 1995 r. Słupeckie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne zorganizowało wieczór wspomnień o Przemyśle II pod hasłem „Przywrócił Polakom zwycięskie znaki.” W spotkaniu uczestniczyli członkowie STSK, przedstawiciele władz miejskich, kościelnych oraz ludzie zainteresowani tematem. Dziennikarka Karolina Kotwa pisała „Bardzo interesujący referat wygłosił pan Marian Jarecki nazwany przez słuchaczy „mistrzem histryków”. Przybliżając zgromadzonym biografię dążącego do zjednoczenia Polski księcia, szczególnie zwrócił uwagę na wartości historyczne, które bezpośrednio zaważyły na losach Słupcy i okolic”. Mocy tym słowom dodawały cytaty pochodzące z „Kroniki Wielkopolski” z 1272 r. odczytanej przez pana Władysława Szymańskiego, oraz pieśni pochwalne opiewające sławę Przemysła II recytowane przez panią Hannę Kazuś. Po dyskusji przy kawie i ciastku goście śledzili drzewo genealogiczne króla Polski, przyglądali się jego podobiznom i odczytywali kserokopie pieczęci majestatycznych. Była to prawdziwa i pouczająca lekcja historii”.

Motocykle 125 - Jaki wybrać? Jaki kupić?

4 komentarze

  1. Pomyliłeś datę śmierci króla , gdyż zginął on w 1296r.

  2. Pomyłkową datę śmierci uznałbym za „czeski błąd”,
    należący do najmniej dolegliwych błędów typograficznych…
    Rażącym błędem jest podawanie (tu i w innych artykułach
    biograficzno – historycznych), że „nasz Piast” żył 39 lat!
    PRZEMYSŁ II ŻYŁ DOKŁADNIE 38 LAT I 4 MIESIĄCE!
    Status obecny nakazywałby zatem podać: ŻYŁ 38 LAT!!!

  3. dziennikarka Karolina Kotwa… tyle lat. Obóz PCK.

  4. BARTECZKU,o lle dobrze pamiętam było to w czwartek ,takie to ważne…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.