– Czy coś wiadomo w sprawie budowy placówki terenowej KRUS? – na ostatniej sesji rady powiatu pytała Anita Szykowna.
Radna powiatu i była szefowa słupeckiej placówki KRUS nawiązała do niedawnego spotkania starosty z dyrektorem KRUSu w Poznaniu. – Jakiś czas temu pan starosta udał się do Kasy Rolniczego Ubezpieczenia, do dyrektora na rozmowę. Nie do końca wiem jaki był temat tych rozmów – mówiła radna przypominając, że powiat przekazał działkę na budowę nowej siedziby KRUS w Słupcy. – Tam jest wyznaczony jakiś określony termin na czas realizacji tego zadania. Nie zauważyłam żadnych ruchów w tym temacie, dlatego dopytuję. Wiem, że zmieniła się dyrekcja. Pani dyrektor została odwołana, w związku z tym nie wiem czy ustalenia pana starosty są aktualne – mówiła Anita Szykowna.
– W żaden sposób nie zostaliśmy poinformowani o jakichkolwiek zmianach. Idzie to w dobrym kierunku. Taką otrzymaliśmy informację. Spłynął międzyczasie wniosek o to, żebyśmy przygotowali drogę dojazdową do tej posesji, natomiast jakby odbiliśmy ten punkt ze względu na to, że to nie jest moment dobry na przygotowanie drogi, przynajmniej w wersji skończonej, ponieważ będzie niszczona przez prowadzone ciężkie prace budowlane. Jeżeli możemy mówić o dalszych jakichś ustaleniach, to jak najbardziej. Ta wizyta, która się odbyła z dyrektorem jednostki w Poznaniu dotyczyła też tego, że podczas tych wcześniejszych ustaleń, zgodnie z zapisami padło, że ta siedziba KRUSu obecna zostanie przekazana dla powiatu. I też udaliśmy się w celu takim, żeby podtrzymać te wszystkie informacje, żeby tego nie pominięto na jakimś obszarze. Stąd złożyliśmy też deklarację podtrzymania tego całego procesu. W tym celu pojechaliśmy – wyjaśniał starosta Marek Dąbrowski. – Co do budowy, już teraz otrzymywaliśmy informację, że niebawem ma to się rozpocząć. Też czekamy. Na jakieś dwa etapy zostało to podzielone, nie mam pisma przed sobą, mogę w najbliższej chwili udzielić odpowiedzi głębszej, żeby doprecyzować te treści – dodał starosta.
– Dobrze to będę czekała na informacje. Jestem żywo zainteresowana, bo rozpoczęte prace były kiedy tam piastowałam funkcję, natomiast teraz nie zauważam żadnych ruchów w tym temacie. Wiem, że przetarg już był dawno temu rozpisany – mówiła radna Szykowna.





















Powiat potrzebuje dziś przede wszystkim realnych inwestycji, a nie rozbudowy biurokracji. Mieszkańcy oczekują poprawy dróg, wsparcia dla lokalnych przedsiębiorców, rozwoju szkół i infrastruktury, która przyciągnie nowych inwestorów i zatrzyma młodych ludzi na miejscu. Każda kolejna procedura i dodatkowy urząd to większe koszty, które ostatecznie ponoszą mieszkańcy.
Czas postawić na rozwój, konkretne działania i efektywne wykorzystanie środków. Mniej papierologii, więcej inwestycji – tego potrzebuje nasz powiat.