Słupeccy sklepikarze: Mak-Czap
Od ćwierćwiecza sklep Mak-Czap kusi klientów szerokim asortymentem dekoracyjno – ogrodniczym. Tutaj zawsze można posłuchać dobrej porady i doradztwa sklepikarza. I jak dodaje właścicielka „sklepu po schódkach” Ewa Czaplińska, najważniejszy jest kontakt i obcowanie z klientem, a także rozmowa twarzą w twarz.
Sklep MAK-CZAP to miejsce, gdzie każdy ogrodnik odnajdzie to, czego szuka – nasiona kwiatów, niezbędny sprzęt, akcesoria, a także nasiona owoców i warzyw, nawozy i wiele innych niezbędnych dla swojej zielonej oazy produktów. Któż w Słupcy i okolicach nie zna słupeckiego sklepu obok Urzędu Miasta?
Pierwotna nazwa MAK już ponad 25 lat temu wzięła swoją nazwę od nazwiska panieńskiego właścicielki – pani Ewy. Potem, gdy wyszła za mąż pojawił się jakby rzec… drugi człon nazwy sklepu – CZAP- od nazwiska męża. Sympatyczna właścicielka od lat w tym miejscu obsługuje klientów, służąc swoją, wcale nie małą wiedzą, ale także doświadczeniem, jakie zdobyła przez lata pracy – właśnie w ogrodnictwie.
– Moja ogrodnicza pasja przenosiła się z pokolenia na pokolenie, zaczynając od mojej babci Marty Makowskiej. To właśnie ona moim rodzicom, a następnie mnie i mojemu bratu przekazała to, co w roślinach jest pięknego, cały proces ich wzrostu, pielęgnacji, opieki nad nimi – dodaje. Jej rodzice – Halina i Marek Makowscy również zajmowali się niegdyś ogrodnictwem.
Pierwszym punktem handlowym rodziny Makowskich nie był jeszcze sklep, a handel obwoźny. A klientami wówczas ci, mocno zainteresowani produktami dobrej jakości i nowinkami. Ogrodnictwem, jako takim zajął się brat pani Ewy – Tomasz z małżonką Agnieszką, a ona z kolei chciała kontynuować to w trochę innym wymiarze…
– Ponad 25 lat temu zapadła decyzja o otwarciu sklepu ogrodniczego i to właśnie to miejsce stało się moją „oazą na ziemi” – dosłownie i w przenośni. Sklep daje mi i radość i spełnienie, bo nie wyobrażam sobie robienia w życiu czegoś innego, niż handel. Oczywiście, nie są to dobre dla nas czasy, mnóstwo konkurencji wokoło, dużych dyskontów, jednak tutaj – u nas, zawsze najważniejszy jest klient, który nie jest anonimowy, z którym można uciąć sobie pogawędkę, doradzić. Wtedy jest właśnie potrzeba rozmowy, doradzenia się w tej kwestii czy innej. I powiem szczerze, że motywację do naszej pracy daje nam właśnie ten wspomniany klient. Są ludzie, którzy potrzebują czasu na wybór odpowiedniego towaru, a my im go po prostu dajemy. I wielu, naprawdę wielu z nich do nas wraca i mówi: „Pani Ewo , ta dekoracja jest naprawdę udana”. Wtedy wiem, że jestem tutaj, we właściwym miejscu – dodaje.
W ofercie MAK-CZAP znajduje się szeroki wybór towarów dla: ogrodników pasjonatów, działkowiczów i wszystkich zainteresowanych zabawą w ogród. – Mały sklep, a może dać człowiekowi w życiu tyle radości – tłumaczy nasza rozmówczyni.
Zapytana o inne życiowe pasje odpowiada, że jest to morsowanie i jazda na rowerze. – Wielu się śmieje, kiedy mnie wita, że Czaplińska już śmiga na rowerze – śmieje się pani Ewa, dodając, że do jej życiowych pozytywów zaliczyć trzeba wesołą i radosną naturę. – Wtedy przez życie cały czas idzie się z uśmiechem! – powiedziała kończąc.





















Pani się trochę mija z prawdą. Sklep Mak jest na parterze tego budynku i powstał wiele, wiele lat wcześniej zanim pani otworzyła swój na piętrze o takiej samej nazwie,