Rankiem 10 maja mieszkańcom Słupcy dał się zauważyć niecodzienny widok. Pomimo tego, że niebo było bezchmurne, na niebie pojawiła się tęcza. Naukowcy tłumaczą jednak, że z tęczą ma to niewiele wspólnego, a taki widok można oglądać niezwykle rzadko.
Łuk ten przypomina odwróconą tęczę i pojawia się, gdy Słońce znajduje się stosunkowo nisko nad horyzontem, najczęściej rano lub późnym popołudniem. Powstaje on na skutek załamywania i odbijania promieni na sześcioramiennych kryształkach lodu, tworzących chmurę Cirrus. Kolorowy łuk jest mniejszy niż tęcza i ma barwy od fioletowej u góry po czerwoną na dole, zawsze z czerwonym kierunkiem skierowanym w stronę Słońca, które jest poniżej łuku. Zjawisko to obserwujemy w okolicach zenitu, nad naszymi głowami.





















