• O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
środa, 15 lipca 2026 06:35
slupca.pl
dodaj ogłoszenie drobne
  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Logowanie
  • Zarejestruj
  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
slupca.pl
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Home Wokół nas

„Wiedziałem, że zaatakuję szczyt… Nie było innego planu”

przez Dorota Rosadowska
2025-07-28
w Wokół nas
0 0
A A
0
193
OBEJ.
Udostępnij na FacebookuUdostępnij na Twitterze

 

To był niesamowity wyczyn… sprawdzian swoich możliwości, umiejętności wspinaczki w górach wysokich, a także chęć zdobycia czegoś niebywałego – tak o swoim ataku szczytowym na Ararat mówi Tomasz Frankowski z Zagórowa.

Przygodę z wielkimi górami wraz z kilkunastoma innymi uczestnikami rozpoczynają z punktu startowego na wys. ok. 2 100 metrów nad poziomem morza i zmierzają do położonego na 3 100 m.n.p.m. obozu pierwszego. Po posiłku całe popołudnie spędzają w namiocie – mesie na przepakowywaniu i segregowaniu sprzętu. Już czuć wysokość, trochę zmęczenia przy najmniejszych ruchach, ale nie jest źle. Czas spędzony w obozie pierwszym to dobry moment do poznania współtowarzyszy wyprawy i wielu ciekawych rozmów o życiu.

– Drugiego dnia wybraliśmy się do obozu II na wysokości 4 200 m.n.p.m w celu aklimatyzacji. Spędziliśmy na tej wysokości godzinę i z powrotem w dół do obozu pierwszego. Trzeciego dnia jeszcze raz mordercze podejście do „dwójki” i tam już na krótki nocleg, bowiem czwartego dnia zaplanowany był atak szczytowy. W obozie drugim zaczęły się pierwsze problemy zdrowotne. Jeden z kolegów wymiotował, inni mieli biegunkę, a ja trochę byłem otumaniony, jakby po dwóch „głębszych”. Dochodził też stres, co to będzie się działo w nocy. Atak szczytowy przewodnicy i lider zarządzili na godzinę 1.00 w nocy. Przypuszczam, że do tej godziny mało kto spał w namiocie, zważywszy, że cały czas o jego boki walił silny grad a płótna rozdzierał silny wiatr. Atak szczytowy trwał 6 godzin.  Przed 7.00 czasu lokalnego stanąłem na szczycie najwyższej góry Turcji Ararat 5 137 m.n.p.m.  – wspomina Tomasz.

Atak szczytowy, jak dodaje,  to 6-godzinna wspinaczka w 30 stopniowym nachyleniu stoku, cały czas po ogromnych głazach i piargu. Morderczy wysiłek i walka o swoje. Każdy o swoje. Miał problem z palcami u rąk. Szybko się odmrażały i trzeba było rozcierać. Kiedy oglądał się za siebie, po godzinie wspinaczki zobaczył, jak ich przewodnik biegnie do tyłu. Było ich trzech dla całej grupy. Niestety z tej gonitwy odpadli Kurdyjka i Serb z ekipy. Wysokość i ciśnienie ich pokonały. Para musiała zawrócić do namiotów. A oni dalej brnęli wydawało się nieskończenie do góry. Niekończąca się linia świateł czołówek idących z przodu nie dawała nadziei na końcówkę wspinaczki.

– Wreszcie pojawił się lodowiec i musieliśmy założyć raki, zmienić trochę osprzętu. Z topografii góry wiedziałem, że na szczyt dzieli mnie już tylko godzina drogi. To była najgorsza godzina w moim górskim życiu. Palce już zaczynały mocno szczypać, wiatr się nasilał. Zdarzyła mi się jeszcze jednak ciekawa rzecz, trochę niepokojąca, ale trochę śmieszna. Na 100 metrów przed szczytem tego ogromnego wulkanu nagle widziałem wszystko w jednym – fioletowym kolorze. Przede mną szedł Kenijczyk i wydawało mi się, że ma fioletowe włosy. Spojrzałem na siebie i też wszystko we fiolecie. Później dostałem zaćmy, ale mgiełka z oka zeszła 2 tysiące poniżej szczytu. Teraz już wiem, czemu niektórzy opisują fioletowe krowy w Alpach  – śmieje się dodając.

Zapytany o chwile kryzysowe, odparł, że nie miał jednej chwili zwątpienia, bo wszystko szło zgodnie z planem, a on ogólnie nie miał problemu z wysokością, czy oddychaniem. Kondycyjnie był przygotowany bardzo dobrze. Nawet niewiele zjadł po drodze. Jedynie trochę herbaty wypił. Chęć zdobycia szczytu, za który zapłacił też niemałe pieniądze, była tak silna, że nie było innego wyjścia.

– Do dziś wiem, że to nie tylko treningi sprawiły o tym sukcesie. Wiem dobrze, że siły czerpię także ze swojego ducha. Teraz czerpać będę trochę południowego morza dla relaksu, a jesienią powrót w góry wysokie. W październiku organizuję wyjazd na Narodową Górę Słowaków – Krywań mierzący blisko 2 500 m.n.p.m. Natomiast z dalszych ekspedycji, to w przyszłym roku wraz z kolegą Jarkiem, z którym zdobyłem Ararat wybieramy się do Maroka na Dżabal Tubkal (najwyższą górę Afryki Północnej – 4 167 m.n.p.m), a także do Gruzji na Elbrus mierzący 5 642 m.n.p.m. Chciałbym za pośrednictwem Kuriera Słupeckiego podziękować Zarządowi Ludowego Banku Spółdzielczego w Strzałkowie za dofinansowanie mojej wyprawy na Ararat. Pozdrawiam serdecznie – mówi Tomasz.

DR.
REKLAMA

Zobacz także

Radość w przedszkolu. Kolejna nauczycielka z awansem
Wokół nas

Radość w przedszkolu. Kolejna nauczycielka z awansem

2026-07-14
224
Szykują się nowe kierunki
Wokół nas

Klasa wojskowa w końcu powstanie

2026-07-14
381

Duży sukces strażaków. Stanęli na podium ogólnopolskich mistrzostw

przez mk
2026-07-14
0
158
Duży sukces strażaków. Stanęli na podium ogólnopolskich mistrzostw

Strażacy z OSP Wola Koszucka odnieśli duży sukces podczas V Ogólnopolskich Mistrzostw Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy i Ratownictwa Medycznego. Drużyna zajęła...

Więcej...Details

Matura w powiecie słupeckim. Sprawdź, jak poradzili sobie nasi maturzyści [AKTUALIZACJA]

przez mk
2026-07-14
2
1k
Sprawdź, jak poradzili sobie nasi maturzyści

Blisko 79 procent maturzystów ujętych w danych dotyczących szkół z powiatu słupeckiego zdało egzamin dojrzałości. Wyniki poszczególnych placówek są jednak...

Więcej...Details

Uwaga na kranówkę w Adamierzu! Sanepid: w wodzie są bakterie coli

przez mk
2026-07-14
0
193
Uwaga na kranówkę w Adamierzu! Sanepid: w wodzie są bakterie coli

Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Słupcy poinformował, że woda dostarczana do miejscowości Adamierz, która pochodzi z wodociągu publicznego Łukom, nie...

Więcej...Details

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ogłoszenia promowane > dodaj <

Brak danych
REKLAMA

Kurier Słupecki

kurier słupecki
Dodatek ślubny 2026

Komentarze

  • Mieszkanka Zagorowa - Matura w powiecie słupeckim. Sprawdź, jak poradzili sobie nasi maturzyści [AKTUALIZACJA]
  • Licealistka - Matura w powiecie słupeckim. Sprawdź, jak poradzili sobie nasi maturzyści [AKTUALIZACJA]
  • mieszkaniec Powidza - Wójt doceniony w Warszawie
  • Anonim - Prokurator sprawdzi działania miasta. Chodzi o tereny nad jeziorem
  • darek - Prokurator sprawdzi działania miasta. Chodzi o tereny nad jeziorem
  • Przejezdny - „I do rowu, no bo gdzie?!” Chodnika nadal nie ma
  • Piotrek - Prokurator sprawdzi działania miasta. Chodzi o tereny nad jeziorem
  • Anonim - Prokurator sprawdzi działania miasta. Chodzi o tereny nad jeziorem
  • Anonim - Prokurator sprawdzi działania miasta. Chodzi o tereny nad jeziorem
  • Anonim - Dyrektorka Ekonomika zarzuca staroście
REKLAMA
Następny
„Latem w gotowaniu stawiam na prostotę…”

"Latem w gotowaniu stawiam na prostotę..."

  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
  • Logowanie
  • Zarejestruj

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki

Witaj!

Zaloguj się do swojego konta

Zapomniałeś hasła? Zarejestruj

Utwórz nowe konto!

Uzupełnij formularz, aby się zarejestrować

Wszystkie pola wymagane Zaloguj

Odzyskaj hasło

Proszę podać nazwę użytkownika lub email, aby odzyskać hasło.

Zaloguj
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
  • Logowanie
  • Zarejestruj

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki