– Straciliśmy ukochanego syna, brata i przyjaciela. Ale to jego partnerce i ośmioletniemu synowi zawalił się świat – pisze siostra Rafała Ślugaja, apelując o wsparcie dla Kacpra.
Rafał Ślugaj miał 35 lat. Pochodził z Rozalina, ostatnio mieszkał we Wrześni. 13 czerwca mieszkańców naszego powiatu zszokowała informacje o jego śmierci. – Straciliśmy ukochanego syna, brata i przyjaciela. Ale to partnerce Rafała i jego ośmioletniemu synowi zawalił się świat – pisze Wioleta, siostra Rafała. Wraz z rodzeństwem w internecie założyła zbiórkę na pomoc finansową dla ośmioletniego Kacpra, który stracił tatę. – Rafał wraz z Martą i ośmioletnim Kacprem starali się tworzyć rodzinę. Przez ostatni czas Rafał mieszkał i pracował zagranicą. Lecz w ostatnim czasie podjął decyzję o powrocie i podjęciu pracy w kraju. Chciał być na co dzień przy Marcie i ich dziecku. Był na tak zwanym okresie przejściowym, podczas którego chwilowo nie był nigdzie zarejestrowany. To niestety będzie powodem tego, że jego syn nie otrzyma żadnego wsparcia finansowego po stracie ojca. Z dnia na dzień trud wychowania Kacpra spadł tylko na Martę. Spokój rodziny został zburzony w ciagu krótkiej chwili. Dlatego jako siostra Rafała wraz z naszym pozostałym rodzeństwem zdecydowaliśmy się utworzyć zbiórkę i wyjść z prośbą o wsparcie dla syna naszego zmarłego brata. Niestety nikt nie posiada takiej mocy, aby cofnąć czas i zapobiec nieszczęściu, jakie się wydarzyło. Nikt z nas nie może zrobić już nic, by syn Rafała mógł jeszcze raz wtulić się w bezpieczne ramiona taty. Ale jest coś, co możemy zrobić dla dziecka, które straciło ukochanego tatę. Możemy wesprzeć finansowo zapewnienie godnego bytu dla Kacperka. Każda pomoc w ogromny stopniu ułatwi najbliższą codzienność po stracie Rafała. Nasz brat zawsze był osobą uśmiechniętą i bardzo dumną z syna. Był zawodnikiem MMA, który w walce jak i w życiu codziennym zawsze dążył do osiągnięcia celu. I chociaż jego strata sprawia ogromny ból to wiemy, że nie możemy się poddać. Rafał już nie może zrobić nic, nie może stoczyć żadnej walki, aby móc zapewnić swojemu synkowi godną przyszłość. Jednak wierzymy, że znajdą się osoby obdarowane dobrym sercem, które zechcą pomóc synowi Rafała wygrać tą walkę bez niego. Walkę o godny byt dziecka po stracie ukochanego tatusia. Za okazane wsparcie cała nasza rodzina dziękuję już teraz! – czytamy w opisie zbiórki utworzonej na portalu szczytny-cel. Zachęcamy do wsparcia.




















