Zagórowski Uniwersytet Trzeciego Wieku wybrał się na wycieczkę do Paryża. Na facebooku pojawiła się relacja i zdjęcia z tej wyprawy.
– Widok Wieży Eiffla z Trocadero podekscytował nas jak pierwsze spojrzenie na góry czy morze. Trudno robiło się zdjęcia, gdyż Wieża była skąpana w ostrym słońcu. A później oglądaliśmy Żelazną Damę z różnych perspektyw i nie mogliśmy się nasycić widokiem i ogromem stali o kolorze „brąz Eiffla”. Wjazd był elektryzujący. Panorama Paryża nie pozwalała się okiełznać zmysłom. Otwarte usta i oczy jak spodki… Iwona i Włodzimierz zatańczyli nawet tango. Zrobiło się romantycznie. Kawa u podnóża Wieży i fruwające mewy i szpaki przywoływały sceny z filmów. Tak się złożyło, że w tym dniu 50. urodziny świętował Jacek. Odśpiewaliśmy „Sto lat” Jubilatowi i wznosiliśmy toasty! Słuchaliśmy „Les Champs-Élysées” i mknęliśmy pod Łuk Triumfalny. A tam „wieczny ogień” i kawał historii Francji z Napoleonem na czele. Płaskorzeźby wyrażały to, co niewyrażalne i podkeślały waleczność Francuzów. Jesteśmy pacyfistami i nie lubimy wojen, ale wciągnęliśmy się w historię Francji. Ale nie sposób było nie przywołać obrazów kolarzy, którzy w ostatnim dniu Tour de France okrążają Łuk 70 km/h, jadąc po bruku.
Na Polach Elizejskich drogie sklepy i wystawy z przepychem. Dodatkowo trudna jazda autokarem, bo w Paryżu ruch jak… w Paryżu i obowiązująca zasada to, kto pierwszy, ten lepszy. Dużo aut, rowerów, skuterów i… biegaczy (środek tygodnia, południe). Nie mogliśmy nie zobaczyć Luwru i pospacerować w słońcu Ogrodami Tuileries. Po narracji pilota o królach Ludwikach oraz ogrodach francuskich i angielskich, Jacek i Łukasz odbyli jogging w poszukiwaniu uczestników wycieczki, którzy liczyli szklane okienka w słynnej piramidzie i stracili kontakt z grupą. Plac Zgody i rzeźba przypominająca ołówek potwierdziły powiedzenie, że zgoda buduje, a niezgoda rujnuje. Muzeum Perfum Fragonard, które powstało w Grasse na Lazurowym Wybrzeżu, gdzie rośnie wiele kwiatów, uświadomiło nam, jak skomplikowanym procesem jest wyprodukowanie jednego flakonu perfum. Wybór ulubionego zapachu trwał dość długo, ale większość wyszła z perfumerii z buteleczką w żółtej torebce.
Rejs barką po Sekwanie dał nam jeszcze inne spojrzenie na Paryż. Gdy wystrzelił korek z szampana na cześć Jubilata Jacka, rozbłysnęły światełka na Wieży Eiffla. A potem mknęliśmy po szafirowych wodach, rozkoszując się rzecznym chłodem i wieczorem z głównym bohaterem wycieczki w tle, czyli Paryżem. Gdy mijaliśmy Notre Dame, niemal wszyscy wstali i chwycili telefony oraz jakby ukłonili się kultowej średniowiecznej budowli. Na gigantycznym transparencie widniały fotografie architekta, budowniczego i elektryka, którzy odrestaurowali katedrę po pożarze. Jutro ją będziemy zwiedzać. Nie możemy się doczekać – czytamy na stronie Uniwersytetu.
fot. Uniwersytet Trzeciego Wieku w Zagórowie









































