Policjant Wydziału Prewencji, 27 października wracając do domu po służbie, zauważył na ul. Traugutta w Słupcy jadące z przeciwka auto bez włączonych świateł. Była noc, na zewnątrz panowała gęsta mgła, która dodatkowo ograniczała widoczność. Policjant zatrzymał auto i udareminił kierującemu dalszą jazdę. Wyczuł od niego silną woń alkoholu. – Wezwany na miejsce patrol policji sprawdził stan trzeźwości kierowcy. Okazało się, że mężczyzna ma ponad 2,1 promila alkoholu w organizmie – informuje Marlena Kukawka ze słupeckiej policji. Zatrzymany nie tylko był pijany, ale nie miał też uprawnień do prowadzenia auta. Grozi mu do 2 lat więzienia.




















