Spadające kawałki lodu uszkodziły szybie w Renault Master. Sprawca tego wykroczenia nie poczuwał się do winy. Dopiero po interwencji wrzesińskiej drogówki mężczyzna zrozumiał, że był winny.
Kierujący Renault Master 5 lutego br. po godzinie 13:00 zadzwonił na numer alarmowy ze zgłoszeniem o spowodowaniu zagrożenia na drodze. Sytuacja dotyczyła odłamków lodu, które spadły na jego pojazd, przez co uszkodziły szybę czołową.
Z relacji 37-latka wynikało, że sprawca tego wykroczenia zatrzymał się Scanią wraz z naczepą przed rondem na ulicy Wrocławskiej we Wrześni i tam doszło do tej sytuacji. 37-latek pojechał za tym zestawem ciężarowym.
Przy pierwszej konfrontacji na autostradzie A2 w kierunku Konina okazało się, że kierujący Scanią generalnie nie poczuwa się w żadnym stopniu do winy, dlatego też postanowił udać się w dalszą podróż. Dopiero po interwencji wrzesińskiej drogówki na MOP-ie Osiecza to zdarzenie zostało właściwie wyjaśnione.
55-latek jako kierowca ma obowiązek zadbać o to, aby z jego zestawu ciężarowego nic nie spadło na innych uczestników ruchu. W tym przypadku obywatel Białorusi popełnił wykroczenie, za które został ukarany mandatem karnym w wysokości 1020 złotych oraz 10 punktów karnych.
Jeśli chodzi o zbitą szybę od Renault Master to policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny z uwagi na powstałe w wyniku kolizji uszkodzenia. Kierowco samochodu osobowego czy też ciężarowego pamiętaj, że na tobie ciąży obowiązek zadbania o właściwe przygotowanie pojazdu do drogi i w tym mieści się także aspekt nie dopuszczenia, aby coś z niego spadło na pozostałych uczestników ruchu.
źródło: KPP Września





















