W najbliższym wydaniu Kuriera rozmowa z trenerem Czarnych Ostrowite Damianem Augustyniakiem. Poza sprawami dotyczącymi klubu, rozmawialiśmy o trwającym mundialu.
Rozmawiamy w trakcie trwania Mistrzostw Świata w Katarze. Wiem, że obowiązki służbowe nie pozwalają na śledzenie ich na bieżąco, masz jednak wyrobione zdanie na temat faworytów?
Dokładnie, obowiązki nie pozwalają śledzić mistrzostw, tak jak człowiek by tego chciał. Natomiast nie będę oryginalny jeśli chodzi o faworytów. Na pewno Brazylia, myślę, że Anglia dojdzie wysoko. Argentyna rozkręca się z każdym meczem. Bardzo ciekawy mecz zapowiada się Francuzów z Anglikami. Ci co byli faworytami przed turniejem na razie w większym stopniu nie zawodzą, rozkręcają się z każdym meczem i tymi faworytami pozostają.
A jak oceniasz postawę polskiego zespołu?
Tu również nie będę oryginalny. Na pewno mecze grupowe nie były dla kibica zbyt ładne. Pokazały, że jest zadanie do wykonania, którym było wyjście z grupy i to było głównym czynnikiem tego, że tak wyglądała nasza gra, a nie inaczej. Uważam, myślę że nie tylko ja, że graliśmy asekuracyjnie, żeby nie stracić gola i widać było w meczu z Meksykiem, że gdybyśmy podeszli troszkę wyżej, to była szansa na stworzenie sytuacji bramkowych, gdzie przykładem był rzut karny. Ja nie jestem osobą, która może oceniać grę reprezentacji Polski, ale na pewno stać nas na więcej. Mamy klasowych piłkarzy i pokazaliśmy to w meczu z Francją. Pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę, że się nie boimy mistrzów świata, potrafimy stwarzać sytuacje. Kto wie jakby się ten mecz potoczył, gdyby przy stanie 0:0 Zieliński trafił. Więcej znajdziecie na łamach Kuriera




















