Domowe mecze nie są ostatnio sprzymierzeńcem piłkarzy strzałkowskiego Polanina. Kolejny raz zespół Jakuba Dębowskiego schodził z własnego boiska w roli zespołu pokonanego. Rywal – Polonia Golina już od pierwszego gwizdka sędziego narzuciła własny styl gry i co chwilę zagrażała naszej bramce. Pierwszy gol wpadł już w drugiej minucie, sędziowie dopatrzyli się jednak spalonego. Dziesięć minut później czwarty strzał na strzałkowską bramkę zakończył się bramkową zdobyczą gości. Siedem minut później było już 0:2, a w 39 min. ustalony został wynik pierwszej części gry. Hat tricka zaliczył tym samym Orlande Kpassa. Po zmianie stron nadzieję na lepszy wynik odżyły po bramce Michała Lorenckiego, niestety po kolejnych czterech minutach goście podwyższyli prowadzenie. W 56 min. z rzutu karnego gola dla Polanina zdobył Piotr Witowski. Kiedy wydawało się, że takim wynikiem ten mecz się zakończy w samej jego końcówce Olek Stawski trafił do swojej bramki i Polonia wygrała 5:2.





















