Pierwszy raz tej wiosny przy Gajowej o ligowe punkty walczyła drużyna Słupczanki. Podopieczne Tomasza Kowalskiego zmierzyły się z GSS Grodzisk Wielkopolski. Spotkanie od pierwszego do ostatniego gwizdka sędziego rozgrywane było pod dyktando naszego zespołu. Do przerwy nasza drużyna niemal zadomowiła się na połowie rywalek, jednak nic z tego nie wychodziło. Mało tego, po jednej niefortunnej interwencji poza polem karnym, nasza bramkarka dostała czerwoną kartkę i zespół musiał radzić sobie w dziesiątkę. Gra w przewadze nie wpłynęła w żaden sposób na zespół rywalek, które zamiast lepiej, prezentowały się jeszcze gorzej. Do przerwy bramek nie było — wpadły w drugiej połowie. Na listę strzelczyń wpisały się Oliwia Krysińska, Maja Warchlewska, Zuzanna Dal i Kinga Waszak, i trzy punkty zostały w Słupcy.

















