Podczas gdy inni wójtowie w naszym powiecie otrzymywać będą maksymalne wynagrodzenia, jakie dopuszczają przepisy, Grzegorz Matkowski poszedł w zupełnie inną stronę. Sam zaproponował radzie, by jego pensja była najniższa z możliwych.
Zgodnie z przepisami, pensję wójta ustala rada gminy czy miasta. Musi ona się mieścić w granicach granicach od 15.576 zł do 19.470 zł brutto. Ogólnym trendem w miastach i gminach naszego powiatu jest ustalanie pensji wójta czy burmistrza według maksymalnych stawek. Tylko w Orchowie radni zdecydowali, że wójt będzie zarabiał najmniej, ile to możliwe. Taką pensję zaproponował… sam wójt Grzegorz Matkowski. Zwraca uwagę, że podwyżkach, które weszły w życie w poprzedniej kadencji nawet minimalna pensja, wynosząca 15,5 tys. zł brutto, jest wysoka. – Uznałem, że na początek tyle dla mnie wystarczy. A jeśli za jakiś czas Rada Gminy uzna, że dobrze wywiązuję się ze swoich obowiązków, zawsze będzie mogła podnieść moje wynagrodzenie – komentuje Grzegorz Matkowski i dodaje: – Po czynach mnie poznacie.
Podkreślenia wymaga fakt, że w Radzie Gminy Orchowo zasiada większość radnych, którzy zostali wybrani z komitetu wójta. Można więc założyć, że jeśli Matkowski chciałby zarabiać więcej, raczej nie miałby problemu z przekonaniem radnych do tej propozycji. Tym bardziej warto docenić postawę wójta.





















