– Powiat nie przestał istnieć w maju 2024 roku, co mnie bardzo cieszy – Jacek Bartkowiak skomentował najnowszy raport o stanie powiatu. Miał jednak sporo pytań do obecnych władz.
Na ostatnim posiedzeniu komisji budżetu i rolnictwa powiatowi radni zapoznali się z raportem o stanie powiatu. To bardzo obszerny dokument szczegółowo przedstawiający różne obszary funkcjonowania powiatu. W dyskusji nad raportem radny Jacek Bartkowiak podzielił się swoimi refleksjami. – Refleksja pierwsza – powiat nie przestał istnieć w maju 2024 roku, co mnie bardzo cieszy. Działania podejmowane przez nowy zarząd w wielu punktach zasługują na uwagę, natomiast moją rolą jest zwrócić uwagę na te dziedziny, w których jest trochę gorzej niż by mogło być – rozpoczął obecny radny, a w poprzedniej kadencji starosta. W pierwszej kolejności zwrócił uwagę na wskaźnik inwestycji, zwłaszcza drogowych. Dane wskazują na wyraźny spadek ilości kilometrów dróg oddanych w zeszłym roku do użytku. Bartkowiak zaznaczył, że zmniejszyły się możliwości pozyskania środków zewnętrznych na modernizację czy remonty dróg. Odniósł się też do realizowanej obecnie drogi do Giewartowa. – Mam wrażenie graniczące z pewnością, że szybciej można było rozpocząć działanie z przebudową drogi do Giewartowa – mówił radny. Pytał też o wykonaną pod koniec zeszłego roku drogę z Huty Łukomskiej w stronę Gizałek, o której w raporcie nie było mowy. – Resory samochodów odczuwają zmianę i jest to bardzo korzystna zmiana – radny pochwalił zrealizowane prace, ale pytał też, jak to się ma do wszystkich kwestii związanych z formalnościami. – Bo jeżeli nie była to inwestycja to na jakiej zasadzie ta droga została zrobiona? Tak z czystej ciekawości, bo nie chciałbym specjalnie mącić. Prezent w postaci wykonania tej drogi ze strony firmy, która zarabia na tym, że drogi buduje jest rzeczą bardzo cenną i godną pochwały, ale ciekawą z punktu widzenia finansów publicznych – mówił radny.
Do kwestii inwestycji drogowych odniósł się starosta. – Nie jest tajemnicą, że tych inwestycji było mniej – przyznał Marek Dąbrowski, ale zwrócił uwagę na pozyskaną rekordową rezerwę finansową. To ok. 12,5 mln zł, które powiat może wydać na dodatkowe inwestycje drogowe, współfinansowane przez gminy. – Jesteśmy w przededniu przygotowania się do realizacji zadania w Samarzewie czy Szemborowie. To z pieniędzy własnych, bez żadnych dodatkowych wkładów od państwa czy województwa – mówił starosta i przypomniał, że w najbliższym tygodniu rozpocznie się inwestycja w Cieninie, w której powiat partycypuje.
Starosta wyjaśnił też okoliczności remontu drogi z Huty Łukomskiej w stronę Gizałek. – Zostało to przeprowadzone na podstawie porozumienia między wykonawcą, który doprowadził do uszkodzenia wielu różnych innych obszarów – wyjaśniał starosta dodając, że powiat mógł wskazać, która droga w ramach rekompensaty zostanie naprawiona. Wskazano właśnie na odcinek z Huty Łukomskiej w stronę Gizałek. Władze naszego powiatu starają się, by również sąsiedni powiat wrzesiński wyremontował dalszy odcinek tej drogi, znajdujący się na ich terenie.
– Przydałaby się taka wielka tablica: Tu żegnasz powiat słupecki, wjeżdżasz na teren powiatu wrzesińskiego – zaproponował Jacek Bartkowiak.
Dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg Michał Klotschke odniósł się z kolei do inwestycji na drodze z Piotrowic do Giewartowa. – 4 pozwolenia, 1 zgłoszenie, 3 ZRIDy – wyliczał konieczne procedury, w odpowiedzi na sugestie radnego dotyczące zbyt późnego rozpoczęcia prac. Droga została już wyremontowana i otwarta dla ruchu. Pozostaje jeszcze do rozbudowy odcinek od ronda do mostu w Giewartowie, gdzie będą łączyć się ścieżki rowerowe. Nowa ścieżka z Piotrowic do ronda w Kochowie od kilku dni już się buduje. Dokładniej, rozpoczęły się prace dotyczące humusowania i wyznaczania trasy. Optymistyczny wariant zakłada zakończenie inwestycji już za miesiąc. Zgodnie z umową, wykonawca ma czas do końca sierpnia.

















