REKLAMA
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
wtorek, 6 października 2026 11:49
slupca.pl
dodaj ogłoszenie drobne
  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • Logowanie
  • Zarejestruj
  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
slupca.pl
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Home Ważne

„Koni nie da się nie kochać…”

przez slupca.pl
29 sierpnia, 2026
w Ważne
0 0
A A
1
„Koni nie da się nie kochać…”
1.2k
OBEJ.
Udostępnij na FacebookuUdostępnij na Twitterze

W skrócie

  • Agata Gajewska prowadzi Stajnię „Sarnówka” w Grądzeniu, którą stworzyła na ziemi pozyskanej od rodziców.
  • Pasję do koni rozpoczęła w wieku 7 lat, później uczyła się w Technikum Hodowli Koni w Janowie Podlaskim.
  • Ośrodek ma halę 20 x 40 metrów, dwa place zewnętrzne, stajnię angielską, siodlarnię i wybiegi trawiaste.

– Od dziecka marzyłam o stworzeniu szkółki jeździeckiej, a z wiekiem przekonałam się, że ma to być nie tylko szkółka, lecz miejsce pełne pasji, w którym jeźdźcy nie tylko będą siedzieć na koniach, ale uczyć się prawdziwej jazdy konnej – mówi Agata Gajewska, właścicielka Stajni „Sarnówka” w Grądzeniu.

 Jeździectwo… sport, który na pierwszy rzut oka wydaje się być niezbyt wymagający. W rzeczywistości jest jednak inaczej. To dyscyplina, w której dąży się do osiągnięcia najwyższego stopnia wtajemniczenia, porozumienia i harmonii z koniem. I tutaj trafne jest zdanie, jak wielki udział  jest rodzica w odkrywaniu pasji dziecka. To właśnie Marysia – mama Agaty w ramach szukania dodatkowego zajęcia dla córki zapisała ją i jej siostrę do szkółki jeździeckiej. A dzień pierwszej lekcji jest pamiętany do dziś.

 – Miałam wtedy zaledwie 7 lat… Po pierwszych minutach nauki wiedziałam, że pokocham konie, a zwłaszcza „Traszkę” – pierwszego konia, który rozbudził we mnie tą miłość. Bardzo cieszyłam się tym momentem. Każdego roku w urodziny dmuchając tort i myśląc o marzeniu po cichutku w głowie powtarzałam tylko jedno „by kiedyś w przyszłości mieć swoją stajnię”. Moja pasja z roku na rok nabierała tempa, zaczęłam jeździć konno, brałam udział w zawodach. A na mój pomysł dalszej nauki w Technikum Hodowli Koni w Janowie Podlaskim rodzice zareagowali w aprobatą. Jeździłam tam na ogierach arabskich i koniach pół krwi anglo – arabskiej. Po technikum  wróciłam do Poznania i zaczęłam pracę w jednej z tamtejszych stajni… Jednak zawsze gdzieś w głowie tlił się pomysł o własnej stajni, tej mojej stajni – wspomina Agata.

Któregoś dnia na kawałku ziemi pozyskanej od rodziców ogrodziła teren. Tak zrodziła się ta historia.  Jak mówi konie, jeździectwo to jej żywioł, w którym najpełniej może się realizować. Gdy wsiada na konia, zapomina o otaczającym ją świecie. Jest tylko ona, czterokopytny przyjaciel i wiatr we włosach.

Tym przyjacielem okazał się „Rudy” – pierwszy koń, którego kupili rodzice Agaty, jeszcze w latach jej nauki w technikum. Zawitał do „Sarnówki”, razem z innym, kupionym i zabranym tak naprawdę z łąki… Rudy…charakterny, ale bardzo oddany, jak każdy koń.

– Nie wiem czy to jest istotne, ale każdy z naszych kilkunastu koni to zupełnie inna osobowość, inny charakter, mają nawet inne głosy, tak jak my – ludzie. Każdy z nich ma lepsze i gorsze dni, ale śmiało mogę powiedzieć, że koni nie da się nie kochać. Zdajemy sobie sprawę, że mamy sporo pracy z nimi, że nasz dzień zaczyna się z końmi i kończy również z nimi, to nasza pasja, nasza rodzina. Spędzamy z nimi naprawdę sporo czasu i wiemy, że lubimy swoje towarzystwo. Teraz mam wszystko o czym marzyłam, że to hobby, praca, pasja, dużo ścieżek rozwoju. Konie to nasze życie – dodaje.

Swoją pasją zaraziła męża Przemka, który konie pierwotnie omijał szerokim łukiem, a teraz został ich podkuwaczem. Razem  od kilku lat tworzą miejsce dalekie od miejskiego zgiełku, ale za to z wielką duszą.  

Chcą, by każdy mógł tu zrealizować swoje marzenia o jeździe konnej i stale doskonalić swoje umiejętności, z poszanowaniem ich poświęconego czasu i miłości do koni.  – Nasze zajęcia prowadzone są rzetelnie i z największą starannością, aby jazda konna była przyjemna zarówno dla jeźdźców, jak i dla ich wierzchowców. Dołącz do nas i realizuj z nami swoją pasję. Ośrodek znajduje się z dala od zgiełku miasta, co gwarantuje ciszę i bezpieczeństwo podczas nauki jazdy. Bezpośrednio za płotem rozciąga się las, a wokół rozciągają się malownicze pola i łąki. Dojazd drogą polną nie sprawia problemów i dodatkowo podkreśla wiejski charakter miejsca. Nasze konie mają zapewnioną komfortową stajnię angielską, a także korzystają z wybiegów trawiastych, które zapewniają im swobodny ruch na świeżym powietrzu. Do dyspozycji jeźdźców mamy halę o wymiarach 20 x 40 metrów oraz dwa place zewnętrzne, dzięki czemu zajęcia mogą odbywać się niezależnie od warunków pogodowych. Ośrodek wyposażony jest w klimatyczną siodlarnię oraz myjkę zewnętrzną z ciepłą wodą. Budynki zostały wykonane z drewna, nadając miejscu ciepły i naturalny charakter idealnie komponujący się z otoczeniem – czytamy na ich oficjalnej stronie.

– Myślę, że zawodowo i życiowo jestem spełniona. Jeździectwo wypełnia moje życie. I nie marnuję ani jednego dnia. Dodatkowo mam przekonanie, że  każdy dzień jest przeze mnie dobrze wykorzystany. A to, co umiem przekazuję teraz innym. Za to wszystko, co mamy wokół siebie tutaj… w „Sarnówce”  najbardziej dziękuję moim rodzicom,  a zwłaszcza za to, że zawsze wierzyli we mnie i w moje marzenia oraz za umożliwienie mi ich – powiedziała kończąc.

Pasją do koni Agata zaraziła też swoje dzieci.
– Myślę, że zawodowo i życiowo jestem spełniona. Jeździectwo wypełnia moje życie. I nie marnuję ani jednego dnia. Dodatkowo mam przekonanie, że każdy dzień jest przeze mnie dobrze wykorzystany – mówi Agata.
Tworzą zgrany Team – Agata (z lewej), mąż Przemek i instruktorka Olga.
REKLAMA

Zobacz także

Wilki na naszym terenie. Mamy niezwykłe nagranie

przez slupca.pl
5 października, 2026
0
3.9k
Wilki na naszym terenie. Mamy niezwykłe nagranie

Wilki widziano w gminie Strzałkowo oraz okolicach Kochowa i Mieczownicy. Myśliwi uspokajają mieszkańców, ale proszą o ostrożność przy lasach i...

Więcej...Details

Oto nowy szef słupeckiej policji

przez slupca.pl
5 października, 2026
2
7.7k
Oto nowy szef słupeckiej policji

Mł. insp. Paweł Sobański został komendantem powiatowym policji w Słupcy. Wcześniej kierował kryminalnymi w KPP Jarocin i od 2020 r....

Więcej...Details

Zmierzyła temperaturę w ZOLu. Co na to władze powiatu?

przez slupca.pl
5 października, 2026
4
1.1k
Zmierzyła temperaturę w ZOLu. Co na to władze powiatu?

Córka pacjentki alarmuje o zimnie w ZOL w Słupcy. Starosta Marek Dąbrowski zapewnia, że szpital monitoruje temperaturę na salach po...

Więcej...Details

Komentarze 1

  1. K. says:
    1 miesiąc temu

    Super. Na terenie powiatu mieszka od kilku lat bardzo utytułowana w branży jeździeckiej osoba, może warto poszukać, opowiedzieć….
    Szkoda że nie została tutaj doceniona, bo wiedzę ma przeogromną.

    0
    0
    Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ogłoszenia promowane > dodaj <

Zatrudnimy w transporcie międzynarodowym

przez slupca.pl
2 października, 2026
0
0

REKLAMA

Kurier Słupecki

Dodatek ślubny 2026
kurier słupecki

Komentarze

  • Zbig - Zmierzyła temperaturę w ZOLu. Co na to władze powiatu?
  • wniosek - Zmierzyła temperaturę w ZOLu. Co na to władze powiatu?
  • Canis - Oto nowy szef słupeckiej policji
  • ktoś - Zmierzyła temperaturę w ZOLu. Co na to władze powiatu?
  • Obiektywny - Zmierzyła temperaturę w ZOLu. Co na to władze powiatu?
  • mieszkaniec powiatu slupeckiego. - Takiego wyniku mało kto się spodziewał. Powidz poszedł do urn
  • Piotr Podlewski - Oto nowy szef słupeckiej policji
  • Morfeusz - Burmistrz zapewnia: „Nikt nikogo nie będzie wyganiał”
  • Lolo - Takiego wyniku mało kto się spodziewał. Powidz poszedł do urn
  • Nie znoszę gotować - „Kuchnia to moja ogromna pasja”

 

Następny
Wynik ustalony do przerwy

Wynik ustalony do przerwy

  • Strona główna
  • Ogłoszenia drobne
    • Przeglądaj ogłoszenia
    • Dodaj ogłoszenie
  • Reklama
    • Tygodnik Kurier Słupecki
    • Portal slupca.pl
    • Logo do pobrania
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki

Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
  • Logowanie
  • Zarejestruj

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki

Witaj!

Zaloguj się do swojego konta

Zapomniałeś hasła? Zarejestruj

Utwórz nowe konto!

Uzupełnij formularz, aby się zarejestrować

Wszystkie pola wymagane Zaloguj

Odzyskaj hasło

Proszę podać nazwę użytkownika lub email, aby odzyskać hasło.

Zaloguj
Brak wyników
Pokaż wszystkie wyniki
  • O nas
  • Regulamin
  • Kontakt
  • Logowanie
  • Zarejestruj

© 2021 Graffi Studio Kurier Słupecki