– Las za Czardaszem w Piotrowicach znów został zamieniony w wysypisko – informuje nasz Czytelnik. Przesłał do redakcji list.
Szanowna Redakcjo,
piszę ten wiadomość z ogromnym smutkiem i bezsilnością. Las za Czardaszem w Piotrowicach znów został zamieniony w wysypisko. Porozrzucane butelki, papiery, śmieci… a wśród krzaków zawieszone sanki. Ten widok naprawdę wstrząsa.
To nie są śmieci „z wiatru”. To zrobił człowiek. Dorosły człowiek, który świadomie wjechał lub wszedł do lasu i zostawił po sobie brud.
Najbardziej boli jednak myśl, że widzą to dzieci. Dzieci, które uczą się świata, patrząc na nas. Jak mamy je uczyć szacunku do przyrody, skoro sami jej nie szanujemy? Jak mamy mówić o odpowiedzialności, skoro pokazujemy, że najłatwiej jest wyrzucić problem w krzaki?
Las to nie śmietnik. To miejsce życia zwierząt, odpoczynku ludzi, ciszy, tlenu, piękna. Zostawiając tam odpady, zostawiamy też świadectwo o sobie.
Apeluję do sumień: zatrzymajmy się na chwilę i pomyślmy, jaki świat budujemy. Bo ten bałagan zostaje nie tylko w lesie – on zostaje w głowach dzieci.
Może nagłośnienie tej sprawy sprawi, że ktoś następnym razem zawstydzi się, zanim wyrzuci butelkę, worek czy stare sanki w miejsce, które powinno być czyste.
Z poważaniem
Czytelnik
























