Słupczanin ks. Tomasz Chlebowski (na zdjęciu) kolejny raz wyruszy na misje do Meksyku.
Ks. Tomasz przez ostatnie miesiące pełnił posługę w parafii w Giewartowie. Dziś proboszcz zapowiedział, że wkrótce ją opuści. – 6 stycznia będzie ostatnim dniem posługi w naszej parafii ks. Tomasza Chlebowskiego, który w sobotę udaje się już na misje do Meksyku. Chcemy podziękować jemu za wszelkie dobro, którego mogliśmy doświadczyć od niego w minionym czasie (głoszone Słowo Boże, posługa w konfesjonale, sprawowane Eucharystie). Wyrazem naszej wdzięczności wobec ks. Tomasza niech będzie Msza św., którą będziemy sprawować w piątek o godz. 11.30 w jego intencji. Jednocześnie – jako forma wsparcia dzieła misyjnego – chciałbym przekazać ks. Tomaszowi składkę z tej Mszy św. Proszę więc o szczególną ofiarność w tym dniu – mówił dziś ks. Jacek Dziel.






















Co trzeba przeskrobać, żeby zostać tak daleko przeniesionym?!
Nic… Po prostu trzeba kogoś znać, żeby wiedzieć, czego ten ktoś chce.
Ks.Tomasz Chlebowski to osoba inteligentna,skromna i wysoko wykształcona. Uważam,że już dawno powinien zajmować dobre stanowisko w strukturach kościelnych,takich nam potrzeba.W Meksyku jest potrzebny ale i w Polsce bardzo potrzebny.Życzymy ks.Tomaszowi wszystkiego najlepszego co na pewno spełni się z pomocą bożą.
Szkoła w górach była?
Jeśi ks. Tomasz to osoba inteligentna, skromna i wysoko wykształcona to z pewnością nie nadaje się na wysokie stanowisko w strukturach kościelnych…
Do arni / z całym szacunkiem/ a dlaczego nie?Potrzeba takich księży ,którzy popracują z młodzieżą ,dziećmi ale i starsi chętnie posłuchają, To jest inny sposób i zrozumiały. Miałam możliwość trochę poczytać książki,które pisze,zachęcam !!
Chodzi o to, że „stara” klika nie dopuści żadnego, młodego księdza z powołania. Właśnie dopóki oni będą udawać, że zależy im na wierze. Dopóty ta wiara będzie tłamszona.