– Całe życie przepracowałem w drogownictwie, ale czegoś takiego jeszcze nie widziałem – nasz Czytelnik ocenia obecną organizację ruchu na drodze z Giewartowa w stronę Gostunia.
W Giewartowie, tuż za cmentarzem, jadąc w stronę Gostunia, przy drodze znajduje się znak ograniczający prędkość do 50 km/h. Tuż za nim stoją kolejne znaki. Najpierw informujący o prowadzonych pracach, a kawałek dalej ograniczający prędkość do 30 km\h i zakazujący wyprzedzania. Właśnie to ograniczenie zastanawia naszego Czytelnika, który zadzwonił do redakcji podzielić się swoimi spostrzeżeniami. – Za tym ograniczeniem do 30 km/h jest prosta droga, bezpośrednio przy niej nie ma zabudowy. Domy owszem są, ale oddalone od drogi. Domyślam się, że ograniczenie może wynikać z prac prowadzonych przy budowie ścieżki rowerowej przy tej drodze. Ale te prace obecnie odbywają się ponad kilometr o miejsca ustawienia znaku. Po co zatem na prostym odcinku drogi, na którym obecnie nie ma żadnych utrudnień kierowcy mają zwalniać do 30 km\h i nie mogą wyprzedzać? – pyta nasz Czytelnik.
Zapytaliśmy o to Powiatowy Zarząd Dróg, ale okazuje się, że na czas budowy ścieżki rowerowej drogą z Giewartowa do Ostrowitego zarządza gmina Ostrowite. W Urzędzie Gminy wyjaśniono nam, że znak ograniczający prędkość do 30 km/h wynika z czasowej organizacji ruchu. Chodzi o „wyprzedzenie” prac prowadzonych przy budowie ścieżki. Prace te wkrótce będą realizowane również na odcinku, w którym wprowadzono ograniczenie prędkości. Ścieżka biec będzie bowiem aż do cmentarza w Giewartowie.


















Niebieskie niedźwiadki już się szykują.Będzie łatwa kasa no i kilka praw jazdy zabrane
To nadaje się do hitu lata .Ostrowite wygrało