Jutro rusza kolejny Złombol. Na trasie charytatywnego rajdu do Maroka nie zabraknie mieszkańców naszego powiatu.
Złombol to największy rajd charytatywny, w którym zespoły pokonują tysiące kilometrów autami z PRL. – Formuła pozostaje taka sama, jaka była od lat. Jedziemy starymi autami z byłego bloku wschodniego w świat, aby pomagać dzieciom z domów dziecka. Robimy to w formule bardzo luźnej – bez checkpointów, ustalonych zadań i konkursów po drodze. Złombol to bardziej wyprawa niż rajd. Sama trasa jest celem – i jednocześnie zadaniem. Na trasie panuje pełna wolność. Przedstawione trasy są jedynie przykładem – każdy jedzie, jak mu pasuje, i śpi tam, gdzie chce. Z radością ogłaszamy, że meta tegorocznej edycji w Ras el Ma w Maroku będzie trwać aż dwa dni. Ze względu na imponujący dystans ponad 3000 kilometrów jest to kolejna bardzo długa trasa w historii Złombola – obok legendarnych edycji do Nordkapp w Norwegii, Nazaré oraz Giresun – czytamy na stronie rajdu.
Tegoroczna edycja oficjalnie rusza w najbliższą sobotę. Ale część ekip wyruszy już w piątek. W tym gronie będzie Juma Team, który w tym roku tworzą: Przemek Dąbrowski z Naprusewa, Radek Działakiewicz z Ostrowitego, Mateusz Mikołajczyk z Obłaczkowa i Mateusz Gałdecki z Czeszewa Budy. Do pokonania mają ponad 3 tysiące kilometrów. Do mety w Maroku dotrą między 1 a 2 lipca. Dla Juma Team będzie to już trzeci udział w Złombolu. Wcześniej jechali do Norwegii i Turcji. Za każdym razem Polonezem Caro. Między rajdami auto jest tylko sporadycznie używane. Od powrotu z Turcji, z poprzedniej edycji rajdu, Polonez przejechał około 200 kilometrów. – Przed afrykańskimi upałami wymieniliśmy uszczelkę pod głowicą, która ze względu na wiek i przebieg wymagała wymiany. Nastąpiła również wymiana pompy wody oraz uszczelniliśmy na nowo silnik nowym zestawem uszczelek. Zadbaliśmy o dobre chłodzenie silnika. Wałek rozrządu w tym modelu zdecydowanie odbiega od wytrwałości materiału, dlatego został zastąpiony innym, o delikatnie lepszej kondycji. Został również usunięty mały problem z przełączaniem paliw benzyna/gaz. Polonezy zdecydowanie wymagają specjalnej troski, a ich trwałość sprawia wiele do życzenia – opisuje ekipa Juma Team.
Panowie, trzymamy kciuki za Waszą podróż! Powodzenia!


















