Słupecka prokuratura ma się zająć zawiadomieniem dotyczącym słupeckiego szpitala, które kilka tygodni temu złożył Krzysztof Rutkowski.
Krzysztof Rutkowski w lipcu pojawił się przed słupeckim szpitalem. Poinformował, że jego obecność w Słupcy ma związek z apelem Prokuratora Krajowego skierowanym do osób posiadających wiedzę o potencjalnych nieprawidłowościach w placówkach medycznych na terenie kraju.
– Mogę tylko powiedzieć, że nasze działania to reakcja na niedawny apel Prokuratora Krajowego, który zwrócił się do wszystkich osób posiadających informacje o nieprawidłowościach w poszczególnych placówkach medycznych na terenie naszego kraju – powiedział Krzysztof Rutkowski przed szpitalem.
Jak dodał, o sprawie mieli zostać powiadomieni Minister Sprawiedliwości oraz Prokurator Krajowy.
– Obecnie nie mogę zdradzić szczegółów. Mogę powiedzieć tylko, że o sprawie powiadomiony został Minister Sprawiedliwości i Prokurator Krajowy. Spodziewam się wezwania na przesłuchanie w tej sprawi – zapowiedział.
Prokuratura Krajowa potwierdziła, że zawiadomienie Rutkowskiego wpłynęło, ale sprawę przekierowała do Prokuratury Regionalnej w Poznaniu, ta z kolei do Prokuratury Okręgowej w Koninie, a konińscy śledczy uznali, że jednostką właściwą do zajęcia się sprawą jest Prokuratura Rejonowa w Słupcy. Jak ustaliliśmy, śledztwo obecnie nie zostało wszczęte. Pismo, które Rutkowski skierował do Prokuratury Krajowej, a które ostatecznie trafiło do słupeckiej prokuratury okazało się niewystarczające. – Zawiadamiający został wezwany do uzupełnienia złożonego zawiadomienia, obarczonego brakiem formalnym. Po otrzymaniu brakujących informacji będziemy mogli podjąć dalsze decyzje w tej sprawie – wyjaśnia Piotr Wrzesiński, prokurator rejonowy w Słupcy.














