Wczoraj informowaliśmy o przesyłce, jaką z urzędu miasta dostał były burmistrz Słupcy Marian Banaszak. Znajdowała się w niej odznaka honorowa przyznana przez Polski Czerwony Krzyż wraz z legitymacją datowaną na 13 czerwca 2005 roku. Więcej na ten temat piszemy TUTAJ.
O przesyłkę zapytaliśmy wiceburmistrza. Robert Górny zapewnia, że ze strony urzędu nie było żadnych złych intencji. – Podczas prac porządkowych znaleźliśmy tę odznakę i po prostu postanowiliśmy przekazać ją właścicielowi – mówi wiceburmistrz. Wyjaśnia też, dlaczego urzędnicy zdecydowali się na przesłanie odznaki, a nie jej uroczyste wręczenie. – Odznaka była przyznana w 2005 r., czyli w czasie, kiedy pan Marian Banaszak był burmistrzem Słupcy. Uznaliśmy, że wręczenie tej odznaki miało już miejsce, a pan Marian po prostu nie zabrał jej z urzędu, kiedy w 2006 r. kończył swoje urzędowanie na stanowisku burmistrza. Stąd decyzja o przekazaniu właścicielowi odznaki którą, jak jestem przekonany, już wcześniej miał uroczyście wręczoną. Z naszej strony absolutnie nie było zamiaru wyrządzać jakiejkolwiek przykrości poprzedniemu burmistrzowi czy deprecjonowania jego zasług – zapewnia Robert Górny.



















Panie Górny? Co to znaczy uznaliśmy że, odznaka została wręczona? Kto uznał? Wystarczyło zaprosić byłego burmistrza do urzedu, wystarczył jeden prosty telefon, ciekawy jestem, czy zapomniał zabrać, czy mu tego nie przekazano, myślę że dowiemy się jak było od byłego burmistrza.