Psychiatrzy nie mają żadnych wątpliwości, że 29-latek z Sługocina, który w sylwestrową noc nożem zaatakował swoich rodziców nie wiedział co robi. Nie może zatem odpowiadać za usiłowanie zabójstwa.
Ta tragedia na początku roku wstrząsnęła całą okolicą. W sylwestrową noc, po godz. 22 noc 29-letni mężczyzna wszedł do pokoju rodziców. – Zwrócił się do matki z pytaniem, jak długo będzie musiał przyjmować leki. Kiedy odpowiedziała mu, że o tym zdecyduje lekarz wyszedł z pokoju i po chwili wrócił z nożem kuchennym. Zaatakował mamę tym nożem. Zadał jej kilka ciosów w okolice klatki piersiowej i brzucha. Kobieta doznała bardzo poważnych obrażeń. Kiedy mąż zaczął ją bronić, syn również jego zaatakował, zaczął go dusić. Gdy ojciec się oswobodził okazało się, że ten nóż, który syn przyniósł, złamał się. On wtedy wybiegł z pokoju. Wrócił trzymając w ręku kolejny nóż – mrożące krew w żyłach sceny opisywała Ewa Woźniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koninie. Mamie udało się uciec z domu. Wyskoczyła przez okno i szukała pomocy. Choć miała bardzo poważne obrażenia, udało jej dojść do sąsiadów, skąd wezwano pomoc. Po chwili pojawili się policjanci. Gdy weszli do domu, 29-latek siedział w zamkniętym pokoju, trzymając nóż. Został zatrzymany. Jego rodzice z ciężkimi ranami trafili do konińskiego szpitala. Tej samej nocy oboje przeszli poważne operacje. Mężczyzna usłyszał zarzuty podwójnego usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu obojga rodziców. Nie złożył żadnych wyjaśnień i nie odpowiadał na pytania śledczych. Jedyne, co powiedział to to, że nie przyznaje się do winy. Słupecki sąd, na wniosek prokuratora, aresztował go na trzy miesiące. Okres ten dwukrotnie był przedłużany. Niedawno 29-latek został poddany badaniu. Dwóch psychiatrów i psycholog mieli ocenić, czy atakując rodziców był poczytalny. Często w tego typu sprawach biegli potrzebują kilkutygodniowej obserwacji, by wydać jednoznaczną opinię. W tym przypadku już po jednorazowym badaniu nie mieli wątpliwości, że 29-latek był niepoczytalny. Oznacza to, że nie może karnie odpowiadać za swoje czyny. Na podstawie tej opinii prokurator skierował już do sądu wniosek o umorzenie postępowania i umieszczenie 29-latka w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. Sąd rozpozna go pod koniec sierpnia.




















