Tylko raz w ciągu ponad roku wykorzystana została scena mobilna, która wygrała głosowanie w budżecie obywatelskim. Biorąc pod uwagę koszt jej zakupu rodzi się pytanie, czy to faktycznie dobrze wydane pieniądze podatników.
O zakupie sceny mobilnej mieszkańcy Słupcy zdecydowali w 2023 r., w głosowania w ramach budżetu obywatelskiego. Właśnie ta propozycja zyskała największe poparcie Słupczan biorących udział w głosowaniu. Zakup przesunięto jednak na 2025 rok, bowiem okazało się, że pierwotnie zaplanowane środki były niewystarczającej. Ostatecznie za scenę miasto zapłaciło ponad 227 tys. zł. W tej kwocie mieści się 60 tys. zł dotacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictw Narodowego.
W założeniu scena miała być wykorzystywana na wydarzenia kulturalne w mieście. Tłumaczono, że przyniesie to oszczędności, bowiem nie będzie trzeba wynajmować sceny od firm zewnętrznych. Niedawno radna Katarzyna Rybicka w oficjalnej interpelacji zapytała burmistrza, ale razy została wykorzystana scena. Okazuje się, że przez ponad rok (od chwili zakupu) wykorzystana została tylko raz. Było to 11 listopada zeszłego roku, podczas obchodów Święta Niepodległości. W tym roku ze sceny nie skorzystano jeszcze ani razu. – W bieżącym roku scena miała być wykorzystana na potrzeby imprezy planowanej na dzień 4 września – „Zakończenie Wakacji”. Ze względu na złe warunku atmosferyczne impreza została odwołana – poinformował burmistrz Jacek Szczap.















Oni piszą nową historie Słupcy. Co chwile coś nie tak, jak ktoś sobie nie radzi na stanowisku powinien zrezygnować.
A wypożyczona była komuś?
No cóż, Słupca generalnie to kopalnia innowacji rodem z PSLu wraz z przystawkami. Ciekawe kto był pomysłodawcą, jak byl prowadzony projekt w ujęciu szanse i zagrożenia oraz kalendarium wykorzystania. W kolejność kto dokonał wybory oferenta i kto za nim lobbował? Resztę sobie sami dopowiedzcie.
Zlikwidować ten budżet obywatelski, bo to kasa wywalana w błoto.