Po 92 latach obecności i posługi w naszym mieście siostry Sercanki wyprowadzą się z naszego miasta. Jak tłumaczył proboszcz, to efekt ograniczenia ilości godzin religii w szkołach.
– Zgromadzenie Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego obecne jest w Słupcy od 1933 roku. Siostry sprowadził do miasta ówczesny proboszcz ks. Franciszek Szczygłowski. Pierwsze sercanki, które osiedliły się w Słupcy, zajmowały się przede wszystkim chorymi, odwiedzały ich w domach, pomagały w kuchni wydającej posiłki dla starców i ubogich. W roku 1935 do sióstr dołączyły dwie kolejne, które miały prowadzić szwalnię oraz przygotować i poprowadzić przedszkole. Uczęszczało do niego osiemdziesięcioro dzieci. Wraz z wybuchem II wojny światowej sercanki zostały wyrzucone z zajmowanego domu i zmuszone do zdjęcia habitów. W świeckich strojach zamieszkały wśród ludzi. Przez dwa lata nie mogły uczestniczyć w Mszy św. i korzystać z sakramentów. Podobnie jak inni Polacy pracowały ciężko przy wykopie ziemniaków w Cieninie. Robiły swetry na drutach i haftowały, zarabiając w ten sposób na swoje utrzymanie. Miasta jednak nie opuściły. Po wojnie odzyskały budynek parafialny, który z pomocą parafian udało się wyremontować – historię Sercanek w Słupcy opisywano na stronie archidiecezji, przy okazji jubileuszu 80-lecia obecności sióstr w naszym mieście.
Wkrótce, trwająca 92 lata historii Sercanek w Słupcy dobiegnie końca. Wczoraj na Mszy Św. poinformował o tym proboszcz parafii pw. św. Wawrzyńca. Zapowiedział, że w tym roku siostry wyprowadzą się ze Słupcy. Jako powód wskazał decyzje ministerstwa edukacji, które zmniejszyło ilość godzin religii w szkołach. Proboszcz dodał, że z tego samego powodu parafia od nowego roku szkolnego może stracić także jednego wikariusza.






















Ale Kościół ma dużo innych zadań, te nie kończą się chyba na realizowaniu lekcji w szkole? Najłatwiej jest zrzucać na reformę. Generalnie gdyby Kościół chciał przyciągnąć ludzi mógłby to zrobić nie korzystając z „przymusowych” lekcji w szkole…
Najlepiej zrzucić winę na innych. Sami w sobie nie widzą problemu, że tak naprawdę to oni odciągają wiernych od Kościoła swoim zachowaniem.
A jak nie było religii w szkole to czym się zajmowały ?
Ja miałem religie na salce obok kościoła
Nierząd Tuska łamie prawo poraz kolejny,tym razem bezprawie bez porozumienia z kościołem ogranicza ilość lekcji religii. Reżim jest w stanie wykonać tylko obietnice ideologiczne „przystawek” dzięki którym dorwał się do rządzenia mimo poraz kolejnej przegranej z Prawem i Sprawiedliwością . Beton tej koalicji to popiera …mentalność bolszewidzka jest od wieku taka sama.
Ależ nikt nie broni kościołowi finansować dodatkowych lekcji! Ale niech to robią za swoje/Wasze, a nie za moje!
Nierząd Tuska łamie prawo poraz kolejny,tym razem bezprawie bez porozumienia z kościołem ogranicza ilość lekcji religii. Reżim jest w stanie wykonać tylko obietnice ideologiczne „przystawek” dzięki którym dorwał się do rządzenia mimo poraz kolejnej przegranej z Prawem i Sprawiedliwością . Beton tej koalicji to popiera …mentalność bolszewicka jest od wieku taka sama.
Brawo rząd Tuska! Miejsce religii jest w kościele, a nie w szkole! Szkoła ma uczyć, nie otumaniać.
Bredzisz jak potłuczony. Tu chodzi o etaty dla katechetów niech idą do biedry na kasę
Przekwalifikują się
Co tu wiele pisać źle się dzieje w tej parafii, w sposobie jej prowadzenia. Tu jest problem. Wystarczy inny włodarz i pracownicy.
jestem przekonany że dawno nie byłeś w kościele, skoro wypowiadasz takie brednie
Bracie jesteś w błędzie.
Jaki problem ? Niech nauczają religii w salce przy kościele a proboszcz niech zapłaci.
Salki za duza kase sa wynajete a w szkole jescze kasa leci
Dziwny argument proboszcza . Siostry powinny pozostać ! Katecheci świeccy powinni ustąpić im miejsca a religia wrócić do przykościelnych salek . Słupeckie siostry sercanki nigdy nie miało łatwo, jak wynika z artykułu. Zawsze skromne , pomocne i miłe . Dbały o porządek w kościele i jego wystrój . Proboszcz fary niech lepiej szuka środków zewnętrznych na naprawę gzymsów i kontynuację wymiany dachu. Takimi newsami , jak wczorajszy , to odstraszy parafian i pieniędzy będzie jeszcze mniej . I co wtedy zrobi ? Kościół zamknie ?
To że ograniczają religie w szkole to draństwo tej ekipy i malosc tych ludzi ale przyzwoity człowiek nie powinien się na to godzić bo tu nie chodzi o księży lecz o to czy jesteśmy katolikami czy nie .Katolik jest człowiekiem zawsze. A SIOSTRY mimo to powinny pozostać stać na to parafię
Zaraz tu będziecie mieć meczety i ramadany. Wtedy przejrzycie na oczy. Siostry przetrwały okupację i komunę a teraz po 100 latach wygania je przejęzyczona ministra
Dziwny argument proboszcza . Siostry powinny pozostać ! Katecheci świeccy powinni ustąpić im miejsca a religia wrócić do przykościelnych salek . Słupeckie siostry sercanki nigdy nie miało łatwo, jak wynika z artykułu. Zawsze skromne , pomocne i miłe . Dbały o porządek w kościele i jego wystrój . Proboszcz fary niech lepiej szuka środków zewnętrznych na naprawę gzymsów i kontynuację wymiany dachu. Takimi newsami , jak wczorajszy , to odstraszy parafian i pieniędzy będzie jeszcze mniej . I co wtedy zrobi ? Kościół zamknie ?
Żenujące tłumaczenie tego pana. Bardzo dobrze, że w końcu zmniejszyli ilość godzin religii. Powinni zupełnie usunąć że szkół, ale to nikt nie ma odwagi, żeby to zrobić
Siostry były z nami zawsze! Czy naprawdę nikt nie ma wpływu na te decyzje?!
Widocznie nikt nie ma wpływu
Siostry powinny pozostać w Słupcy i to jest wyzwanie dla proboszcza i. ludzi wierzących .Nie można w chwili próby poświęcać slapszych .To ograniczenie religii w szkole to atak na katolików zapomnieliście że jesteście Polakami zapomnieliście że Polska zawsze była z BOGIEM tylko mendy tego nie łapią
Smutne. Siostry Sercanki były w Słupcy zawsze od kiedy ja pamiętam, z posługą w kościele, wśród starszych i chorych i w szkole, one mnie uczyły religii. Niestety fakt jest taki że w zakonie jedna siostra może utrzymywać pozostałe. Nie róbcie z tego sensacji bo jest to po prostu przykre. Siostrom życzę dużo dużo siły i błogosławieństwa. Dziękuję za wszystko ❤️
Miałem w SP3 religię z sercankami, najpierw z Antonettą, potem z Vitalisą. Kurna, wrogowi nie życzę! Wyleczyły mnie z kościoła…
Fakt to były wyjątki niestety
Była jeszcze s. Krysta. Też wielu zniechęciła.
Fakt że Siostry przetrwały Hitlera, Stalina i Jaruzelskiego a nie przetrwały za Tuska musi zastanawiać, ale nie lękajcie się zaraz będzie pełno inżynierów i lekarzy których sprowadzi nasz płemieł od znajomych z niemiec.
Bredzisz! Czas umówić wizytę u lekarza!
spioszek- a tobie kto i czym przez globus przywalił że ta bredzisz
jak Tusk nawpuszcza wam 130000 emigrantów to będziecie mieli radochę
Spioszek, emigranci to Ci, którzy wyjeżdżają. Warto się trochę dokształcić.
Fakt to były wyjątki niestety
Dlaczego księża nie oddadzą godzin dla sióstr? Zresztą religia to chyba nie jest jedyne ich zajęcie?
Katolik- kasiora kasiora by im przepadła
Była jeszcze s. Krysta. Też wielu zniechęciła.