Wody Polskie poinformowały o wynikach badań ryb z Jeziora Słupeckiego.
– Na podstawie przeprowadzonych badań przez Państwowy Instytut Weterynaryjny – Państwowy Instytut Badawczy w Puławach w pobranych rybach gatunku leszcz nie stwierdzono obecności bakterii ani wirusa SVC. Stwierdzono natomiast inwazję pasożyta Ligula intestinalis, wywołującego u ryb chorobę pasożytniczą – ligulozę. Obecnie obserwujemy znaczący spadek śnięcia ryb. Widoczne są jeszcze pojedyncze sztuki pływające tuż pod powierzchnią wody oraz ich śnięcie. Prace związane z wyławianiem i utylizacją śniętych ryb prowadzone są przez uprawnionego użytkownika rybackiego zbiornika Słupca – Polski Związek Wędkarski w Koninie. Pracownicy Wód Polskich pozostają w ciągłym kontakcie ze wszystkimi zaangażowanymi instytucjami. Wcześniejsze działania kontrolne WIOŚ nie wykazały zanieczyszczenia wody; stwierdzono natomiast podwyższoną temperaturę wody oraz obecność zakwitu sinicowego. Wody Polskie pozostają w pełnej gotowości do podejmowania dalszych działań. Zbiornik Słupca jest na bieżąco monitorowany, a pracownicy Wód Polskich pozostają w stałym kontakcie z użytkownikiem rybackim oraz właściwymi służbami i instytucjami zaangażowanymi w działania – czytamy w opublikowanym dziś komunikacie Wód Polskich.















Zasypać ten sciek
Nie szukać bakterii ani wirusów a toksyn! Toksyn związanych z konserwacją „dumy Słupcy” czyli tych drewnianych pomostów. Wytrują całe jezioro tym swoim bajerem.
Dziwne ta aktywność. Nagle wszyscy się przebudzili i chcą działać. Czyżby miało to związek z petycją w sprawie jeziora?