Sprawa Jarosława Sosnowskiego często porównywana jest do historii Tomasza Komendy. Jest jeden fakt, który łączy obu mężczyzn.
Komenda w 2004 r. został skazany na 25 lat więzienia za gwałt i zabójstwo 15-letniej Małgorzaty. Po 18 latach w więzieniu wyszedł na wolność. Został uniewinniony i otrzymał ogromne odszkodowanie oraz zadośćuczynienie. Kilka lat temu jego sprawą żyła cała Polska. Teraz, historia Jarosława Sosnowskiego często jest porównywana do sprawy Tomasza Komendy. Jeden fakt bezspornie obu mężczyzn łączy. To zakład karny. Komenda odbywał wieloletni wyrok w Zakładzie Karnym w Strzelinie. W tym samym więzieniu obecnie przebywa Jarosław Sosnowski. – Naprawdę wszyscy dobrze mnie tam traktują, są wobec mnie bardzo przychylni. Ale nie chcę już tam wracać, dosyć już przesiedziałem. Chcę na wolność – mówił Jarosław Sosnowski podczas ostatniej przepustki. Wracając do Strzelina miał nadzieję, że to jego ostatnie tygodnie za kratami, a rozpoczęcie pracy poza zakładem karnym (pracuje tam od początku lutego) oraz druga już przepustka to kolejny krok ku upragnionej wolności. – Liczę na to, że kiedy z niej wrócę dyrektor zakładu karnego dostrzeże moje starania i skieruje do sądu wniosek o moje warunkowe przedterminowe zwolnienie – mówił Jarosław Sosnowski.
Niezależnie od tego, na rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego nadal czeka wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich o kasację wyroku. O wszystkich decyzjach w tej sprawie na bieżąco będziemy informować na łamach Kuriera.





















