Znamy coraz więcej okoliczności tragedii, do której wczoraj doszło w domu przy ul. Kopernika w Strzałkowie.
Dramat rozpoczął się w momencie, kiedy pan Artur, wchodząc na piętro domu, włączył światło. Wówczas doszło do wybuchu gazu, który najprawdopodobniej wcześniej się ulatniał. Chwilę później eksplodowała znajdująca się w kuchni butla. Pomieszczenie to zostało doszczętnie zniszczone. Pan Artur zginął najprawdopodobniej bezpośrednio po pierwszym wybuchu. Wskazuje na to miejsce, w którym zostało odnalezione jego ciało. Dokładne okoliczności tragedii wyjaśni śledztwo.
Na zdjęciu kuchnia, w której eksplodowała butla z gazem.




















