21 listopada miały ruszyć prace na drodze Słupca-Giewartów. Nie ruszyły.
Pieniądze na realizację tej długo oczekiwanej przez mieszkańców inwestycji powiat miał przyznane jeszcze w poprzedniej kadencji. Potem przyszedł czas na przejście przez wszystkie procedury związane z uzyskaniem niezbędnych pozwoleń. Inwestycja realizowana jest w formule zaprojektuj – wybuduj. Na początku roku informowano, że rozpoczęcia prac planowane jest na koniec trzeciego kwartału tego roku. Później wskazywano drugą połowę października, a ostatnio była mowa o 21 listopada. – Tego dnia planujemy rozpocząć realizację inwestycji, od strony Słupcy. Ostatecznie jednak, wszystko zależeć będzie od warunków atmosferycznych – niedawno na naszych łamach zapowiadał Michał Klotschke, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Słupcy.
21 listopada minął, a prace nie ruszyły. – Z racji warunków pogodowych to się przesunie – na dzisiejszym posiedzeniu komisji budżetu rady powiatu tłumaczył dyrektor PZD.
Do tej inwestycji odniósł się Henryk Tylman. – Kilka razy pan wicestarosta obiecywał, że sprzęt wjedzie – w październiku, w listopadzie. Sprzętu nie widać. Słychać od mieszkańców, że ta droga robi się nie do jechania. Wiemy, że braknie środków na wykup gruntów. Mam pewne obawy – mówił radny.
Starosta zapewnił, że wykonawca gotowy jest na rozpoczęcie prac. – Optujemy za tym, żeby w następnym tygodniu wchodził – zapowiedział Marek Dąbrowski.
W pierwszej kolejności wykonana ma być nawierzchnia na odcinku do Słupcy do Piotrowic.





















„Moim zdaniem za poprzedniego starosty inwestycje drogowe powstawały szybciej, a PUP i PCPR w Słupcy działały sprawniej. Teraz widać, że tempo i jakość pracy tych instytucji się pogorszyły. To tylko moja obserwacja, ale myślę, że wielu mieszkańców ma podobne odczucia.”
To prawda. Można panu Bartkowiakowi zarzucić parę rzeczy odnośnie jego pełnienia stanowiska starosty, ale cały czas było słychać o jakichś remontach. Coś się działo, robiono coś żeby drogi były lepsze. Od kiedy stanowisko starosty pełni pan Dąbrowski to nic się za bardzo nie dzieje
Zanim wybudują ścieżkę rowerową do Giewartowa to jezioro wyschnie. Może pierwsze zająć się jeziorem.