W zeszłym tygodniu informowaliśmy o dramacie, jaki rozegrał się w jednym z mieszkań w Witkowie. Znamy więcej szczegółów.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że wieczorem małżonkowie spożywali razem alkohol. Nie wiemy ile wypili, ale raczej sporo, bo kobieta w chwili zatrzymania miała w organizmie ponad dwa promile. Doszło między nimi do kłótni, podczas której żona chwyciła za nóż i raz ugodziła nim męża. Ostrze wbiło się w górną część pleców, uszkadzając jamę opłucną. Chwilę potem kobieta wezwała pogotowie, które zabrało męża do szpitala. Nadal lekarze oceniają jego stan jako ciężki. Żona została zatrzymana. Kiedy wytrzeźwiała, przewieziono ją do słupeckiej prokuratury, gdzie usłyszała zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – choroby realnie zagrażającej życiu. To zbrodnia, za którą grozi od 3 do 15 lat więzienia. Podejrzana przyznała się do winy i złożyła krótkie wyjaśnienia. Dla dobra śledztwa, ich treści prokurator nie ujawnia. Słupecki sąd aresztował kobietę na trzy miesiące.




















