Rafał Frydrychowicz wystąpił Sprawie dla reportera. W programie Elżbiety Jaworowicz reprezentował stanowisko kulturystów.
W programie poruszono sprawę lekarzy ukaranych za wystawianie recept na mleko dla dzieci poza wskazaniami refundacyjnymi. Narodowy Fundusz Zdrowia zażądał od nich zwrotu kwoty stanowiącej równowartość refundacji wraz z odsetkami. W obronie lekarzy stanęli rodzice dzieci z alergiami powodującymi krwawe rany na ciele. Mleko było jedynym pokarmem, który nie nasilał reakcji alergicznych u małych pacjentów. Podczas burzliwej dyskusji w studio wielu gości broniło ukaranych lekarzy. – Karać lekarza za ratowanie życia to chore! – grzmiał Piotr Ikonowicz. Poseł Jarosław Sachajko zauważył jednak, że jacyś lekarze wypisują recepty na mleko, które później pojawia się na czarnym rynku. Zasugerował, że zażywają je kulturyści, by mocno przybrać na masie. Wówczas o Elżbieta Jaworowicz poprosiła o komentarz Rafała Frydrychowicza. – Mam tę przyjemność, że nagrywam mnóstwo programów w siłowniach w Polsce i na całym świecie. Spotykam kulturystów, sportowców, zawodników. Absolutnie się nie spotkałem, by ktoś to zażywał. Uwierzcie mi państwo, że prędzej rowerem bym zajechał na księżyc, niż bym od tego mleka urósł – zapewniał popularny Fryta. – Ale ktoś podobno od tego rośnie – wtrąciła prowadząca program. – Absolutnie to jest niemożliwe. Panie profesorze, co jest budulcem mieści? – Frydrychowicz zapytał siedzącego obok prof. Krzysztof Bieleckiego. – Białko, a tam białka jest niewiele – tłumaczył Fryta, a profesor przyznał mu rację.
Odcinak z udziałem Rafała Frydrychwicza możecie zobaczyć TUTAJ.




















