– Uśmiecham się i wysyłam wielki serce – takie słowa na ostatniej sesji starosta Marek Dąbrowski skierował pod adresem… Jacka Bartkowiaka.
Były starosta Jacek Bartkowiak wielokrotnie już w tej kadencji krytykował działania obecnego zarządu. Na ostatniej sesji dużo mówił m.in. na temat propozycji przeznaczenia 210 tys. zł na zakup samochodu dla starostwa. Proponował, by tę kwotę przeznaczyć na remonty dróg. Podkreślał przy tym, że jego wypowiedzi to nie personalne wycieczki i chwalił niektóre działania nowego zarządu. – Podziwiam część rozwiązań, które nowy zarząd powiatu wprowadza. Bardzo mi się podoba to, co dotyczy transportu zbiorowego. Podoba mi się stosunek do kwestii związanych z wydatkowanie środków na oświatę. Być może, mam takie wrażenie, ideologicznie podchodziłem do tego w ten sposób, że to dyrektorzy mają prawo do tego, żeby realizować budżety szkolne, bo w końcu mamy samorządność. Ale jak się okazuje, że zakup na przykład środków czystości czy materiałów dla szkół zbiorowy będzie korzystniejszy finansowo to OK. Są rzeczy, do których się nie będę czepiał, bo podoba mi się to, co państwo robicie. Na pewne rzeczy nas nie stać, pewne priorytety trzeba wypracować. Nie jesteśmy tutaj po to jako radni, żeby milczeć i zgadzać się na wszystko. Mamy tyle, ile mamy. Teraz kwestia, jak to podzielić i na co nas stać – mówił Bartkowiak.
– Patrzymy co jest pilne, co jest ważne. Podejmiemy dobrą decyzję, i też nie pochopną – zapewnił starosta Marek Dąbrowski. Odniósł się też do pozytywnych słów Jacka Bartkowiaka na temat obecnego zarządu powiatu. – Cieszę się, bo po raz pierwszy od pana radnego usłyszałem komplement dla zarządu, czy podziękowania. Bardzo mnie to cieszy. Uśmiecham się i wysyłam wielki serce – powiedział starosta.




















