Jeszcze nigdy przyznanie Złotych Strzałek nie podzieliło tak strzałkowskich radnych. Wielu z nich wstrzymało się od głosu, ale byli też tacy, którzy zagłosowali przeciw zaproponowanym przez kapitułę kandydaturom.
Złote Strzałki to wyróżnienie przyznawane osobom fizycznym oraz instytucjom wyróżniającym się pracą, zaangażowaniem, czy indywidualnymi dokonaniami na rzecz Gminy Strzałkowo i jej mieszkańców, m.in. w sferze społecznej, kulturalnej i gospodarczej. Wyróżnienie zostało ustanowione w 2015 roku i dotychczas wręczono je 27 laureatom. W tym roku Złote Strzałki przyznano kolejnym trzem osobom, ale po raz pierwszy sprawa ta tak podzieliła strzałkowskich radnych.
Do tegorocznej edycji zgłoszono rekordową liczbę 15 kandydatów. Wszystkie wnioski przeanalizowała kapituła, którą tworzą osoby oraz przedstawiciele instytucji, które Złote Strzałki otrzymały w przeszłości. Kapitule przewodniczy wójt. – Każdy wniosek był indywidualnie omawiany. Niektóre z nich praktycznie pozbawione były uzasadnienia, przez co kapitule trudno było taki wniosek ocenić – opisuje wójt. Dodaje, że każda kandydatura została poddana pod głosowanie. Te, które uzyskały większość głosów „za” zarekomendowane zostały radzie gminy, która to podejmuje ostateczną decyzję o przyznaniu wyróżnienia.
Pod głosowanie radnych poddane zostały trzy kandydatury: emerytowanej nauczycielki Małgorzaty Wolskiej, pochodzącego ze Strzałkowa światowej sławy gitarzysty Łukasza Kuropaczewskiego oraz kulturysty, a w przeszłości nauczyciela – Rafała Frydrychowicza.
Za wyróżnieniem Małgorzaty Wolskiej zagłosowało 10 radnych, nikt nie był przeciw, czworo radnych wstrzymało się od głosu. Zdecydowanie bardziej radni byli podzieleni w przypadku dwóch kolejnych głosowań. Za przyznaniem Złotych Strzałek Łukaszowi Kuropaczewskiemu zagłosowało tylko pięciu radnych. Dwóch było przeciw, a aż siedmioro wstrzymało się od głosu.
– Wczytałem się w sylwetkę pana Kuropaczewskiego. Nie znalazłem, żeby wskazywał, że pochodzi ze Strzałkowa. Czy ktoś, kto publicznie nie przyznał się, że pochodzi ze Strzałkowa zasługuje na nagrodę za zasługi dla Strzałkowa? – pytał Eryk Kusiak, który głosował przeciwko kandydaturze słynnego gitarzysty.
Ewa Radecka również zwracała uwagę, że w jednym z wywiadów muzyk mówił, że pochodzi ze Wschodniej Wielkopolski. Radna nie kwestionowała osiągnięć artysty. – Jako muzyk pan Łukasz jest super – nie ma wątpliwości, ale nie przypomina sobie, żeby w ostatnim czasie wystąpił w Strzałkowie. – Mamy strefę relaksu. Czy tu kiedyś przyjechał i zagrał? – pytała radna.
Taki sam wynik głosowania był w przypadku Rafała Frydrychowicza. Irena Maciejewska pytała, czy pracuje on społecznie na rzecz gminy. Tomasz Synowiec wymienił liczne jego wizyty w szkołach i przedszkolach czy spotkania w siłowni.
Radna Maciejewska, która wstrzymała się od głosu w przypadku każdej z trzech kandydatur uważa, że w gminie są osoby, które więcej zrobiły dla lokalnego społeczeństwa, a zostały pominięte w przyznawaniu tego wyróżnienia. Ewa Radecka się z nią zgodziła dodając, że takie same głosy docierały do niej od mieszkańców.
Ostatecznie, każdej osobie zarekomendowanej przez kapitułę rada gminy wyróżnienie przyznała. Decyzja podejmowana była bowiem zwykłą większością głosów, a w przypadku każdego głosowania więcej radnych było za, niż przeciw (głosy wstrzymujące nie są brane pod uwagę). Nie zmienia to jednak faktu, że brak jednomyślności rady gminy może osłabić rangę Złotych Strzałek. Tego obawia się wójt. – Przez dyskusję i podważanie zasadności przez radnych może się okazać, że to wyróżnienie straci swój prestiż – nie ukrywa Tomasz Gałan.
Wyniki głosowania ws. przyznania Złotych Strzałek Małgorzacie Wolskiej
Wyniki głosowania ws. przyznania Złotych Strzałek Łukaszowi Kuropaczewskiemu
Wyniki głosowania ws. przyznania Złotych Strzałek Rafałowi Frydrychowiczowi





















Może jeszcze coś z tej rady będzie, a nie wszystko na tak jak im gmina narzuci :)))
Weź przestań. Oni wszyscy niejako ubezwłasnowolnieni. Cokolwiek to znaczy. Złote Strzałki to temat niestrategiczny.
Brawo Rada Gminy Strzałkowo. Dość towarzystwa wzajemnej adoracji. Nie można się na wszystko bezmyślnie godzić .Duża część powiatu, oraz gminy znajduje się w układzie rodzinno-koleżeńskim. Nie wiem czy to dobrze?
Moim zdaniem w powiecie od lat rządzi ten sam duet – Purzyk i Geszeszczak – a skutki tej dominacji widzieliśmy już w lokalnych mediach. Los „Gazety Słupeckiej” dla wielu mieszkańców jest przykładem, jak kończy się brak niezależności i krytycznego dystansu wobec władzy. Nic dziwnego, że „Kurier” nie chce podzielić tego losu. Pluralizm i odwaga w zadawaniu trudnych pytań są dziś szczególnie potrzebne, bo bez niezależnych mediów lokalna demokracja po prostu słabnie.
Subiektywny racja
Przede wszystkim gratulacje dla wszystkich zwycięzców i nasz szacunek dla ich wkładu w wizytówkę Regionu. Małgosiu, zasłużyłaś na wyjątkowe uznanie za Twoją wieloletnią pracę dydaktyczną dzięki której wielu Twoich adeptów mogło zrobić nie tylko karierę zawodową. Bez rozróżniania miejsc wzgl. pozostałych zwycięzców,
jesteś Małgosiu symbolem Strzałkowa której misją było od zawsze służyć, rozwijać i budować nowe pokolenia lokalnego środowiska.
A co do dylematów radnych, myślę że warto by usiąść do okrągłego stołu w gronie wybitnych mentorów i rozważyć reedukację w procesach zarządzania sobą i Regionem.
„Czas wiosłować do przodu a nie szukać wioseł”.
Cenna i dojrzała opinia ale czy amatorzy tudzież lokalni znawcy są w stanie to zrozumieć. Raczej nie. W ten sposób mijają pokolenia gdzie wykruszają się ci którym nie wyszło w lokalnej polityce. Na tym polega ewolucja zmian. Tam gdzie decyzyjne koryto, zawsze jest pełno przeciwników dobrej i dojrzałej władzy. Chyba nie wszyscy radni znają swoje kompetencje jeśli wogóle.
Warto, aby oprócz wymienienia Rady Powiatu wskazać również posła Nygusa, który także ma wpływ na tę sprawę i powinien zostać jasno wymieniony z nazwiska. Dzięki temu przekaz będzie pełniejszy i bardziej rzetelny.
Przepraszam, ale czy jeśli „radny” wstrzymuje się od głosu, to może powinien wstrzymać się również od przyjęcia wynagrodzenia? Nie po to mają płacone (również z moich podatków), żeby nie brać udziału w głosowaniu. Nawet, jeśli temat jest tak nieistotny, jak jakieś szczałki. Jeśli ktoś nie ma głosu w tak nieistotnej sprawie, to nie powinien zabierać głosu w sprawach poważnych.
Tu masz rację. Radny ktory sie wstrzymuje od oddania głosu a bierze dietę powinien miec zaświadczenie od protologa że zaparcia to jego defekt i dyskwalifikujący go na Radnego.
To jest bdb przykład Radnych dla których walka o miejsce przy korycie nie karzą mu ryzykować w głosowaniu.