Młodzież ze Stawu Drugiego nadal ma chęć do działania na rzecz lokalnego społeczeństwa. Dzięki ich zaangażowaniu już po raz drugi odbył się Piknik Stawski.
Rok temu miejscowa młodzież zaangażowała się w działalność społeczną. Zaczęło się od remontu boiska do siatkówki, które znajduje się przy blokach w Stawie. – Młodzież zaczęła częściej korzystać z tego boiska i wyszła z inicjatywą, by trochę poprawić jego stan – rok temu mówił na naszych łamach Karol Dzikowski, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Stawie Drugim. Podczas tych spotkań pojawił się pomysł, by zorganizować ognisko integracyjne. – Tego typu imprezy zawsze odbywały się w sąsiedniej Wólce, a chcieliśmy, żeby także u nas coś zaczęło się dziać – mówią młodzi mieszkańcy Stawu Drugiego. Nie czekali, aż ktoś da im pieniądze na organizację ogniska, tylko wzięli sprawy w swoje ręce. Postanowili, że będą zbierać złom. Początkowo ognisko miało odbyć się tylko dla młodzieży, bo nie było wiadomo, ile pieniędzy uda się zebrać. Ale kiedy okazało się, że z samego złomu było prawie 2 tys. zł młodzież zdecydowała, by do wspólnej zabawy zaprosić wszystkich mieszkańców. Ostatecznie, ogniskowy fundusz okazał się znacznie większy. Entuzjazm młodzieży udzielił się wielu dorosłym mieszkańcom, którzy również włączyli się w przygotowanie imprezy pomagając organizacyjnie i finansowo. I Piknik Stawski okazał się strzałem w dziesiątkę. Wzięło w nim udział wielu mieszkańców miejscowości, w różnym wieku. Zachęcona zeszłorocznym sukcesem imprezy stawska młodzież w tym roku także postanowiła działać. Znowu zbierali złom, a dodatkowo także opakowania kaucyjne. Spieniężenie wszystkich zebranych materiałów dało ponad 4 tys. zł. Znowu pomogli sponsorzy. – Szczególnie dziękujemy Mleczarni i Piekarni ze Strzałkowa za okazane wsparcie – mówi Karol Dzikowski. Łączny budżet imprezy wystarczył, by drugi już Piknik Stawski obfitował w atrakcje. Głównie dla dzieci i młodzieży, ale dorośli też znaleźli coś dla siebie. Nie brakowało pysznego jedzenia, ale przede wszystkim wyjątkowej atmosfery. Młodzież ze Stawu już zaprasza ma kolejny piknik, za rok.
fot. Sławomir Springel

























