W emitowanym na antenie TVP programie Alarm pojawił się reportaż o gminie Pieniężno, gdzie mieszkańcy skarżą się na działalność przetwarzającej odpady firmy Technika. Tej samej, która działalność chce uruchomić pod Słupcą. – Ten reportaż jednoznacznie potwierdza nasze obawy, o których od ponad dwóch lat głośno mówimy – mówi Milena Szkudlarek, która mieszka tuż obok działki Techniki. Reportaż dostępny jest TUTAJ (od 9. minuty).
Postępowanie dotyczące działki w Kotuni, na której Technika chce prowadzić działalność, nadal jest w toku. – Obecnie odwołaliśmy się od decyzji środowiskowej do SKO – mówi Milena Szkudlarek. Sprawą zajmuje również urząd marszałkowski. Z ostatniego pisma, datowanego na 25 lutego wynika, że marszałek zwrócił się do wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska z prośbą o przeprowadzanie kontroli miejsc magazynowania odpadów poddawanych zbieraniu.
Mieszkańcy miasta i gminy Słupca, którzy mieszkają w sąsiedztwie działki Techniki w Kotuniu od ponad dwóch lat protestują przeciwko planowanej inwestycji. Reportaż, który został niedawno wyemitowany w programie Alarm, jak twierdzą, tylko potwierdza ich obawy. – Mówimy stanowcze NIE dla tego typu działalności w tak bliskim sąsiedztwie domów mieszkalnych z ulic m.in. Sienkiewicza, Słowackiego, 3 Maja, Stodolnej czy Pyzderskiej, a tym samym w odległości tylko około kilometra od centrum Słupcy. Liczymy na to, że osoby odpowiedzialne za podejmowanie decyzji w tej sprawie staną po stronie mieszkańców, aby to nie był również nasz problem! – mówi Milena Szkudlarek.





















No to troszke może śmierdzieć. Gmina ostatnio dominuje w podejmowaniu takich decyzji
Mają zwozić osady ściekowe z całego regionu przy samej granicy miasta Słupca, w bliskiej odległości od jego centrum. Mieszkańców czeka ogromny FETOR. To co nam zafundują najlepiej oddaje reportaż tvp przedstawiony w linku.
Mam nadzieję,że nie będzie a władze zrobią wszystko,abyśmy nie musieli zmagać się z tym ODOREM o którym mówią mieszkańcy z reportaża.
Wiem tylko tyle że jak to powstanie to nie pozbędziemy się ich tak jak to ma miejsce w Grodzisku Wielkopolskim. Muszą chyba mieć bardzo szerokie plecy w Warszawie
Napewno przed wydaniem decyzji opiniował wioś Ci co pozwolili na budowę zamku w puszczy. Jak ma być dobrze w tum kraju
Brak wyobraźni !!!!! Tylko tak można skomentować!!!!!
Brak logiki po co to ????komu pewny problem, ludzie umią komplikować życie sobie i innym !!!!!
Liczymy na wsparcie wasze jako mieszkańców miasta Słupcy, których to również dotyczy bo fetor, insekty itp.niosą się daleko. Walczymy zrobimy co się da aby zapobiec…. ale sami to ……. Tak więc liczymy na wsparcie
Dziwię się że pan starosta nie interweniuje w obronie mieszkańców?! Przecież wiadomo że TVP, rząd i pan starosta to jedna ,,drużyna ” Priorytetem dobrego włodarza jest dobro każdego obywatela!!! Pozdrawiam
Ponoć starosta jest zobligowany wydać decyzję na gromadzenie części tych odpadów podobno jak i marszałek, ale na razie tego nie uczynili i mamy nadzieję że nie uczynią. Jedyną pozytywną decyzję wydała wójtowa, ale mamy nadzieje że znajdzie sposób by uratować gminę i wymiksować się od tej decyzji.
Żaden lokalny urząd nic nie zrobił aby zablokować inwestycję. Gdyby nie grupa zdesperowanych mieszkańców to zakład juz by działał. Dla naszych gminnych powiatowych i miejskich urzedników to zbyt trudny temat wymagajacy wiedzy i zaangazowania wiec wygodniej dla nich nie ruszać śmierdzącej sprawy i pozostawić działanie grupie mieszkańców.