Na słupeckim cmentarzu już kilka lat temu udostępniono narzędzia, z których może korzystać każdy odwiedzający groby. Kiedy zostały skradzione, zakupiono nowe. Dzięki temu nadal można z nich korzystać, ale nie wszyscy robią to we właściwy sposób. Zwraca na to uwagę nasz Czytelnik. – Czy moglibyście wstawić apel do ludzi, żeby odkładali narzędzia na swoje miejsca, które są dostępne do użytku na Słupeckim Cmentarzu? Ludzi na cmentarzu jak na lekarstwo, a na stojakach nie ma nic. Np. konewka włożona w wiaderko przy kranie – napisał dziś do naszej redakcji.





















Proponuję się przejść wzdłuż płotu pd strony lasu ludzie poprzewieszali sobie grabki za płot, niektóre powiadały do rowu, ludzie też kładą je przy swojej posesji… albo niektórzy są tak kulturalni że zamiast się podzielić konewką to biorą obie i z 2 chodzą a ja musze z wkładem do zniczy latać i podlewać, bo on ma trawę do podlania … :/ są też osoby które pobrały sobie narzędzia do domu …
Złośliwie napiszę, że każdemu „opiekunowi grobu” trzeba by sprezentować zestaw – grabki, dziabkę – to może narzędzia by nie znikały. A poważnie, gdy pierwszy raz ustawiono stojaki, narzędzia były dłużej. Po drugim uzupełnieniu bardzo szybko poznikały. Mam nadzieję, że trzeci raz Urząd Miasta nie będzie robił takich prezentów.
W tym przypadku możemy mówić o braku kultury, którego u ludzi coraz więcej. Nie potrafią niektórzy uszanować tego iż nie muszą nosić tych narzędzi z domu. Ja dodam od siebie, że wielu potrafi nawet zostawiać grabki za swoimi grobami i w wielu przypadkach można się zdziwić za jakimi grobami.