Burmistrz Jacek Szczap odniósł się do planowanej budowy chodnika na ul. Zagórowskiej.
Na potrzebę budowy chodnika zwraca uwagę nasza Czytelniczka. – Ostatnio młodszy syn jak wracał ze szkoły poboczem, to była śliska nawierzchnia, potknął się i przewrócił. Rozwalił sobie nogę i spodnie. Ale nikogo z naszej władzy to nie obchodzi. Kilka lat temu wycięli nam też drzewa i miały być w to miejsce nowe nasadzenia i do dziś ich nie ma – pisze mieszkanka Słupcy.
Do sprawy odniósł się burmistrz Słupcy. – Na ul. Zagórowskiej został wykonany przez miasto projekt budowy chodnika, natomiast Starostwo Powiatowe opracowało projekt modernizacji drogi. Drzewa znajdujące się na tym odcinku zostały wycięte ze względu na brak miejsca na realizację inwestycji. Dodatkowo miasto wykupiło część gruntu w celu poszerzenia pasa drogowego. Obecnie Powiat Słupecki złożył wniosek do Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg o dofinansowanie realizacji tej ulicy. W przypadku pozyskania środków, wkład własny zostanie pokryty z budżetu Miasta Słupcy oraz Powiatu Słupeckiego. Ewentualne nasadzenia drzew są przewidziane po wykonaniu chodnika i ulicy – wyjaśnia Jacek Szczap.
„Są w Słupcy o wiele pilniejsze potrzeby niż remont pomnika”






















Nie dostaliście ani złotówki na żadna droge, a powinno Wam być teraz łatwiej. Nieudacznicy.
ani nie stworzyli miejsc pracy
Po co mają tworzyć miejsca pracy. Władza w mieście ma się dobrze i ich poplecznicy też. Wystarczy że popatrzych na ludzi zatrudnionych w urzędzie miasta i znajdziesz podobieństwo do osób ze zdjęć ludowca nr 1 vel posła.
Jeśli osoba bez odpowiedniego wykształcenia i doświadczenia zostaje wiceburmistrzem, to trudno się dziwić obawom mieszkańców. Jak w takiej sytuacji mają powstawać nowe miejsca pracy i rozwijać się lokalna gospodarka? Sam urząd to za mało — potrzebne są kompetencje, wiedza i realna wizja rozwoju miasta.
Nie o wykształcenie chodzi, ale o poważne podejście do tematu problemów miasta. Oni zaś najbardziej dbają o co? O kaskę dla siebie i swoich kumpli.
Oni są teraz zaabsorbowani chwaleniem się rynkiem po rewitalizacji , a nie wizją rozwoju miasta. Ciekawe co od zakończenia remont9rynku zrobili w kierunku rozwoju miasta? Jakiś plan? Pewnie nawet o tym nie pomyśleli.
A jak nie dostaniecie dofinansowania to co? Na Tysiąclecia nie dostaliście z powodu błędów formalnych.
Może by tak mniej za usługi elektryczne w mieście płacić jednej firmie, to i pieniądze na chodnik by się może uzbierały.
Przerzucanie między powiatem, gminą a miastem. W takich przypadkach wyraźnie widać że powiaty są zbędne a miasto i gmina powinny być połączone.
Może czas poważnie porozmawiać o przyszłości naszego samorządu. Powiat generuje koszty, dubluje kompetencje i często niewiele wnosi do codziennego życia mieszkańców. Zamiast tego warto rozważyć referendum w sprawie likwidacji powiatu i przekazania realnych kompetencji oraz środków bezpośrednio gminom. Silne gminy to decyzje bliżej ludzi, mniej biurokracji i większa odpowiedzialność lokalnych władz. Jeśli chcemy zmian, musimy się zorganizować i działać razem.
Jako że zwiększenie efektywności gospodarczej zależy w dużym stopniu także od ograniczenia biurokracji, postulujemy:
a) wprowadzenie zasady, iż uchwalenie nowej ustawy wymaga likwidacji przynajmniej 2 starych ustaw,
b) likwidację podwójnej, kosztownej biurokracji wojewódzkiej (marszałek+ urząd marszałkowski oraz wojewoda + urząd wojewódzki), która nie występuje w żadnym innym państwie świata; likwidacja urzędów wojewódzkich oznaczać będzie oszczędności rzędu ok. 1 miliarda zł rocznie (patrz pkt 5),
c) likwidację 380 powiatów i przeniesienie ich kompetencji do gmin (które są bliżej obywatela) i w niektórych tylko przypadkach do województwa, przez co będzie można zaoszczędzić ok. 2 miliardy zł rocznie (patrz pkt 5); starostwa powiatowe funkcjonują jako prywatne folwarki, zatrudniające krewnych, znajomych lub towarzyszy partyjnych grup, które rządzą na danym terenie,
d) ograniczenie liczby radnych, zwłaszcza w dużych miastach, gdzie funkcjonuje także armia radnych dzielnicowych,
e) wprowadzenie zasady, iż jeśli urząd nie odpowie na pismo obywatela w ciągu 30 dni, sprawa rozstrzygnięta będzie na korzyść obywatela, a ewentualne, wynikłe z tego straty pokrywać będzie z własnej kieszeni urzędnik odpowiedzialny za brak odpowiedzi w terminie,
f) przeprowadzenie referendum w tych regionach, które będą chciały ponownie być samodzielnymi województwami (w przypadku pozytywnego wyniku należy utworzyć takie województwa, co zaktywizuje gospodarczo podupadły region).