Przedstawiamy kolejny projekt zgłoszony do budżetu obywatelskiego. Lucyna Gawrych chce kupić motoambulans. – Kiedy dochodzi do wypadku, okolice zdarzenia od razu się korkują, a służby ratunkowe mają problem z dotarciem na miejsce. Najczęściej dlatego, że kierowcy jeszcze nie mają wprawy w tworzeniu korytarza życia, czasem na taki korytarz po prostu nie ma miejsca. Tymczasem ranni pilnie potrzebują karetki. W takich sytuacjach idealnym rozwiązaniem jest specjalnie do tego celu przystosowany motocykl z najpotrzebniejszym sprzętem medycznym, którym ratownik medyczny dotrze na miejsce i będzie mógł wdrożyć medyczne czynności ratunkowe, zanim dotrze tam karetka. W naszym mieście często zdarza się tak, że nie ma w danej chwili wolnej karetki i do osób poszkodowanych lub źle się czujących wysyła się straż pożarną – czytamy w opisie wniosku. Nie ma tam zapisu, gdzie miałby stacjonować motoambulans i kto miałby go obsługiwać. – Po rozmowie z burmistrzami ten temat jest ciągle otwarty. Jeśli projekt by wygrał na pewno motoambulans będzie służył mieszkańcom – zapewnia pomysłodawczyni.





















Pomysł genialny. Chyba najlepszy jaki został w całej historii budżetu obywatelskiego zgłoszony w Słupcy.
Nie porównujmy Słupcy do Warszawy, jakie korki? Kupcie normalną karetkę.
To nie Neapol
Ulice się korkują gdy zaistnieje wypadek? Przecież jest korytarz życia. Kupcie duża karetkę która będzie służyła przez cały rok całemu społeczeństwu. Motocykl to tylko sezonówka. W dużych miastach ma to sens ale nie w Słupcy