Kilka dni temu informowaliśmy o przetargu, jaki burmistrz ogłosił na dzierżawę miejskiej działki przy ul. Armii Krajowej, niedaleko gimnazjum. Miałoby tam powstać nowe publiczne przedszkole, które miałaby wybudować i poprowadzić prywatna osoba. Wielu zastanawia się, dlaczego miasto woli wydzierżawić działkę na budowę nowego obiektu, zamiast zaadaptować na przedszkole budynek dawnego gimnazjum, w którym obecnie funkcjonuje Warsztat Terapii Zajęciowej. Zapytaliśmy o to burmistrza. – Obok WTZ będą biblioteki. Poza tym budynek gimnazjum wymaga ogromnych nakładów finansowych, bo paradoksalnie w myśl przepisów prawa budowlanego pomieszczenia, które nadają się na sale lekcyjne nie spełniają wymogów dotyczących sal przedszkolnych – wyjaśnia Michał Pyrzyk.
Na zdjęciu działka, na której ma powstać nowe przedszkole.





















Powróćmy do wspomnień z poprzednich lat w naszym mieście. Pamiętam, gdy przeniesiono Sąd na ulicę Armii Krajowej, bo budynek groził zawaleniem. Jak widzimy w starym budynku obecnie świetnie funkcjonuje Starostwo Powiatowe, nikomu na głowę nic nie spadło. Przeniesiono też przedszkole nr.1 z ulicy Poznańskiej, bo budynek groził zawaleniem. Obecnie normalnie funkcjonuje Bank PKO BP i nikomu nic nie grozi. Może ktoś pamięta jeszcze coś?
No to w końcu za dużo tych przedszkoli czy za mało? Są publiczne i prywatne. Niedawno chciał Jarzębinkę sprzedawać prywatnej osobie, teraz ziemię prywatnej osobie
Ja osobiście nie rozumiem, dlaczego dzierżawa a nie sprzedaż. Czy chodzi skorzystanie w przyszłości przez kogoś z unormowania przepisu art. 231 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym – samoistny posiadacz gruntu w dobrej wierze, który wzniósł na powierzchni gruntu budynek lub inne urządzenie o wartości przenoszącej znacznie wartość zajętej na ten cel działki, może żądać, aby właściciel przeniósł na niego własność zajętej działki za odpowiednim wynagrodzeniem.To droga do uniknięcia trybu przetargowego w przyszłości.
Bardzo Ci dziękuję „Ja” za wyjaśnienie.
Burmistrz nie tworzy przepisów prawa budowlanego. Burmistrz ma obowiązek się do tych przepisów dostosować. Jeżeli pomieszczenia dla przedszkolaków się nie nadają według litery prawa, to nikt odpowiedzialny tam dzieci nie umieści.
Nie wiem jak wy ale bardziej wierzę w dobre intencje burmistrzowi niż wójtowej w gminie gdzie każda pojęta decyzja jest ogromną wtopą: wiatraki, szkolnictwo, sala w Kowalewie gdzie chodzi najmniej dzieci ze wszystkich szkół, pozytywna decyzja dla zakładu z osadami ściekowymi niedaleko centrum miasta i ………………………………
Zgadzam się . Burmistrz ma zawsze dobre intencje . W Slupcy brakuje przedszkola . Miasta nie stać na wybudowanie .